Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Giganci na kursie kolizyjnym w Lidze Mistrzów. Wielkie hity w ćwierćfinałach

Kibice piłkarscy mogą zacierać ręce, bowiem we wtorek i środę emocji nie powinno zabraknąć. Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zapowiadają się bardzo ciekawie. Real – Bayern, PSG – Liverpool i Barcelona – Atletico to największe hity tej fazy Champions League. Kto awansuje do półfinałów? Przyglądamy się parom ćwierćfinałowym.

Barcelona – Atletico: piąte starcie w jednym sezonie

Na Camp Nou Barcelona i Atletico spotkają się już po raz piąty w tym sezonie. W Pucharze Króla górą było Atletico, które wygrało 4:0 u siebie, choć rewanż przegrało 0:3. W lidze dominowała Barcelona – 3:1 u siebie i 2:1 na wyjeździe, po kuriozalnym golu Roberta Lewandowskiego w końcówce.

Katalończycy są rozpędzeni, wygrali cztery ostatnie mecze i prowadzą w tabeli. Atletico przeciwnie – przegrało trzy kolejne spotkania. Nawet brak Raphinhi nie zmienia faktu, że to Barcelona wydaje się faworytem.

PSG – Liverpool: francusko angielski dwumecz w Lidze Mistrzów

W środę oczy piłkarskiego świata zwrócą się na Paryż. PSG ma świetne wspomnienia z poprzedniego sezonu, kiedy w drodze po triumf w LM wyeliminowało trzy angielskie drużyny, w tym Liverpool. W obecnej edycji paryżanie rozbili Chelsea w dwumeczu 5:2 i 3:0.

UEFA przypomina ciekawostkę: żaden z 36 meczów Liverpoolu przeciwko francuskim klubom w europejskich pucharach nie zakończył się bezbramkowo. To zapowiedź otwartego, ofensywnego widowiska.

Real Madryt – Bayern Monachium: europejski klasyk

Real przystępuje do starcia z Bayernem w kiepskich nastrojach po niespodziewanej porażce 1:2 z Mallorcą, która powiększyła stratę do Barcelony do siedmiu punktów. Trener Alvaro Arbeloa wziął winę na siebie i podkreślił, że teraz liczy się tylko Liga Mistrzów.

Bayern jest w znacznie stabilniejszej sytuacji. Pewnie prowadzi w Bundeslidze, a szanse na powrót Harry’ego Kane’a na mecz w Madrycie rosną. To spotkanie to prawdziwy klasyk – oba kluby zmierzą się w europejskich pucharach już po raz 28., a minimalnie lepszy bilans ma Real.

Sporting Lizbona – Arsenal: powrót króla strzelców

Na drugim stadionie wtorkowego wieczoru Sporting podejmie Arsenal. Lider Premier League ma w składzie Viktora Gyökeresa, który w Lizbonie był maszyną do zdobywania bramek – 97 trafień w 102 meczach ligowych mówi samo za siebie. Szwed imponuje formą również w reprezentacji, co boleśnie odczuły Ukraina i Polska w barażach o mundial.

Wszystkie mecze rozpoczną się o 21. Rewanże zaplanowano na 14–15 kwietnia, a finał odbędzie się 30 maja w Budapeszcie.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej