Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Osłabiony Lech chce odrobić straty w Belgradzie

Piłkarzy Lecha Poznań czeka od godz. 21 w Belgradzie być może najtrudniejsze zadanie tego lata. We wtorkowym, rewanżowym meczu trzeciej, przedostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzów zagrają z Crveną Zvezdą, której ulegli u siebie 1:3. Na dodatek wystąpią osłabieni brakiem kilku zawodników.

„Kolejorz” nie był faworytem dwumeczu z dysponującym mocnym składem mistrzem Serbii, a po pierwszym spotkaniu sytuacja poznańskiego zespołu jest jeszcze trudniejsza. Mimo tego sztab szkoleniowy Lecha nie traci wiary w sukces.

Reklama

- Mamy dwa gole do odrobienia, ale jest to możliwe. Nie musimy się specjalnie stresować od początku meczu i rzucać od razu wszystkich sił. 90 minut to dużo czasu na to, aby strzelić dwie bramki - powiedział trener Niels Frederiksen.

Rewanż odbędzie się na ponad 50-tysięcznym Stadionie Rajko Mitica, zwanym „Marakaną”, gdzie kibice gospodarzy potrafią stworzyć niesamowitą atmosferę. Lech wystąpi tam osłabiony, niedawno kontuzji doznali pomocnicy Filip Jagiełło i Ali Gholizadeh, dołączając do długiej listy kolegów nieobecnych z powodów zdrowotnych.

Sędzią głównym będzie uważany za jednego z najlepszych obecnie arbitrów na świecie Francuz Francois Letexier, który prowadził finał ubiegłorocznych mistrzostw Europy Hiszpania - Anglia.

W przypadku awansu do ostatniej rundy kwalifikacji lechici zmierzą się z lepszym z pary Pafos FC - Dynamo Kijów. Pierwsze spotkanie w Lublinie, gdzie ukraiński zespół wystąpił jako gospodarz, wygrał mistrz Cypru 1:0.

Natomiast w razie niepowodzenia z Crveną Zvezdą poznański zespół „spadnie” do ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy - tam czeka już belgijski KRC Genk.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama