Francuska Federacja Piłki Nożnej złożyła w czwartek oficjalny protest do Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) dotyczący wyniku ich środowego meczu z Tunezją. "Trójkolorowi" przegrali 0:1, jednak domagają się uznania gola Antoine'a Griezmanna. Mimo tego, że sędzia słusznie go anulował, Francuzi twierdzą, że zrobił to za późno.
Francuzi jeszcze przed rozpoczęciem ostatniego meczu fazy grupowej z Tunezją byli pewni awansu do 1/8 finału. W środowym starciu ich trener Didier Deschamps dał więc odpocząć kluczowym piłkarzom.
W 58. minucie Tunezyjczycy, którzy mieli tylko matematyczne szanse na grę w fazie pucharowej, objęli prowadzenie 1:0 po golu Wahbiego Khazriego. "Trójkolorowi" wyrównali w doliczonym czasie gry, jednak po sprawdzeniu przez sędziego VARu bramka Griezmanna z 98. minuty została anulowana.
Francuska federacja złożyła w czwartek skargę do FIFA, zwracając uwagę, że VAR został użyty "po wznowieniu gry i po zakończeniu meczu", co jest sprzeczne z protokołem korzystania z tej technologii.
FIFA nie skomentowała sytuacji.