Gdzie, jak nie tu może się odbyć takie spotkanie? Przecież na naszym stadionie kadra trenera Engela wygrała z Norwegią 3:0, pieczętując awans do MŚ w Korei Płd. i Japonii. Trzymałem wtedy kciuki, kibicowałem naszym
– stwierdził dyrektor areny Adam Strzyżewski.
Przypomniał, że czerwcowy mecz wspomnień Polska – Brazylia przyciągnął na trybuny chorzowskiego obiektu ponad 54 tys. kibiców. Wtedy trenerem gospodarzy był Adam Nawałka.
Cieszę się, że po tylu latach możemy znów zagościć w „Kotle Czarownic”. Mieliśmy przyjemność poczuć, co ta nazwa znaczy. Rzadko się zdarza, by godzinę po meczu kibice nie opuścili stadionu, a piłkarze cieszyli się razem z nimi na murawie (po meczu z Norwegią). Te wspomnienia pozostaną na zawsze
– stwierdził były selekcjoner.
Wyjaśnił, że „retroreprezentacje” obu krajów poważnie podchodzą do przygotowań.
Niemcy byli na zgrupowaniu w Szwajcarii, my rozegraliśmy dwa mecze – w Chicago z Meksykiem 3:1 i w Krotoszynie z Barceloną 2:1. Generalnie zagrają zawodnicy w wielu +50, ale dopuszczamy udział nieco młodszych
– dodał Engel.
Ekipę gości poprowadzi były reprezentant Niemiec Markus Babbel. "Oczywiście wszystko jest trochę z przymrużeniem oka, ale każdy chce wygrać. W naszej drużynie zagra m.in. legenda reprezentacji Lothar Matthaus. Będzie też wielu innych graczy, znanych z boisk" – stwierdził Babbel. W niemieckich barwach zagra też urodzony w Gliwicach mistrz świata z 2014 Lukas Podolski, obecnie zawodnik Górnika Zabrze.
Spotkanie w Chorzowie zostanie rozegrane o godz. 15.00, wieczorem tego samego dnia aktualna reprezentacja Polski zagra na wyjeździe z Litwą w eliminacjach MŚ.