Czwartkowy mecz barażowy o udział w mistrzostwach świata z Albanią w Warszawie będzie siódmym spotkaniem reprezentacji Polski pod wodzą Jana Urbana. Dotychczasowy bilans selekcjonera to cztery zwycięstwa i dwa remisy, a Biało‑czerwoni zdobyli 11 bramek, tracąc 5.
Polska pod wodzą Urbana nie przegrywa
Urban objął kadrę w lipcu ubiegłego roku po rezygnacji Michała Probierza, który odszedł po porażce z Finlandią (1:2) w eliminacjach oraz konflikcie dotyczącym opaski kapitana z Robertem Lewandowskim. Debiut nowego selekcjonera przypadł na 4 września w Rotterdamie, gdzie Polacy zremisowali z Holandią 1:1 w meczu eliminacyjnym. Trzy dni później w Chorzowie biało‑czerwoni pokonali Finlandię 3:1, również w walce o punkty.
W październiku kadra Urbana wygrała towarzysko z Nową Zelandią 1:0, a następnie umocniła się na drugim miejscu w grupie eliminacyjnej, zwyciężając w Kownie Litwę 2:0. Listopad przyniósł kolejne 1:1 z Holandią – tym razem w Warszawie – a trzy dni później Polacy zakończyli zasadniczą fazę kwalifikacji wygraną 3:2 z Maltą w Ta’Qali. Drugie miejsce w grupie dało biało‑czerwonym awans do baraży, które rozpoczną się w czwartek. Urban przyznaje, że spotkanie z Albanią będzie najważniejszym w jego karierze.
Spodziewam się dość otwartego meczu. Wprawdzie Albania to drużyna z akcentem defensywnym, ale oni też są świadomi, że musi tutaj paść rozstrzygnięcie. W każdym z ostatnich meczów z Polską sprawiali naszemu zespołowi dużo problemów. Wynika to również z faktu, że są drużyną o bardzo stabilnym składzie. Pracują już trzy lata z tym samym trenerem. Tworzą zespół bardzo dobrze zorganizowany, który stara się wykorzystać swoje atuty do maksimum
- powiedział Urban.