Śląsk Wrocław szybko objął prowadzenie po fatalnym błędzie zabrzańskiej defensywy, który w 7. minucie wykorzystał Przemysław Banaszak. Górnik jednak nie zamierzał się cofać – gospodarze od początku narzucili tempo, oddając kilka groźnych strzałów, a tuż przed przerwą Erik Prekop był o centymetry od wyrównania.
Górnik zgarnia trzy punkty
Po zmianie stron przewaga Zabrzan była już wyraźna. W 65. minucie doprowadzili do remisu po samobójczym trafieniu Jehora Macenki, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki po strzale Kacpra Urbańskiego.
KURIOZALNY SAMOBÓJ YEGORA MATSENKO! 🫣
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 25, 2026
Górnik remisuje ze Śląskiem 1:1!
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/VxwwJUAC12
Śląsk próbował odpowiedzieć, a Grzegorz Tomasiewicz miał świetną okazję na 2:1, lecz uderzył niecelnie. Ostatecznie to Górnik zadał decydujący cios.
𝐘𝐕𝐀𝐍 𝐈𝐊𝐈𝐀 𝐃𝐈𝐌𝐈! 🎯 Skrzydłowy Górnika trafił zza pola karnego i gospodarze prowadzą 2:1! 💪
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/kxy6obYarv — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 25, 2026
W 79. minucie, po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, Yvan Ikia Dimi huknął sprzed pola karnego i dał gospodarzom zwycięstwo, które wywołało euforię na trybunach. Zabrzanie zasłużenie odwrócili wynik, dominując drugą połowę i pokazując, że przy Roosevelta łatwo punktów się nie zdobywa.