Zmarzlik po raz kolejny stanął na podium turnieju Grand Prix, ale tym razem nie wystarczyło to do obrony mistrzowskiego tytułu. Lambert zwyciężył w Toruniu i wyprzedził Polaka w klasyfikacji końcowej.
Srebro dla Bartosza Zmarzlika
Zrobiłem wszystko, co mogłem. Moim zdaniem w turnieju spisałem się dobrze. Ponownie byłem na podium, z czego się bardzo cieszę. Mam 31 lat i 10 medali indywidualnych mistrzostw świata. Myślę, że nawet jako dziecko nie marzyłem o takich rzeczach
- powiedział Zmarzlik.
Epicki finał po żużlowe mistrzostwo globu w Toruniu 🏟️
To był 𝚕-𝚎-𝚐-𝚎-𝚗-𝚍-𝚊-𝚛-𝚗-𝚢 bój o panowanie nad światowym żużlem.
Dziś, jak i w całym sezonie Speedway Grand Prix, to Lambert > Zmarzlik 🤷#SGP #TorunSGP #Eurosport3 pic.twitter.com/sPIxmKfQzh — Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 26, 2026
Polak podkreślił, że mimo utraty mistrzowskiego tytułu jest zadowolony ze swojego dorobku.
Wiem, ile trzeba poświęcić, aby zdobyć medal mistrzostw świata. To moje trzecie srebro. Mam też sześć złotych i jeden brązowy
- wyliczył.
Zmarzlik przyznał również, że podczas decydujących zawodów ciążyła na nim ogromna presja, ale udało mu się zachować spokój. "W finale Robert Lambert okazał się lepszy. Wybrał przed nim też bardzo dobre pole startowe" - ocenił.
Srebrny medal Zmarzlik zamierza przekazać na cele charytatywne.
W finale Grand Prix w Toruniu wystąpił także Patryk Dudek. Polak zajął czwarte miejsce i przyznał, że kosztował go błąd na ostatnim łuku. Dudek zakończył sezon na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej, co zapewniło mu udział w przyszłorocznym cyklu.