Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Semeniuk o odważnym ruchu Grbića w finale: "Trzeba mieć naprawdę dużo odwagi"

Polscy siatkarze obronili w Mediolanie tytuł mistrzów Europy, pokonując w finale Francję 3:1. Jednym z ojców tego sukcesu był rezerwowy Kamil Semeniuk, który w pomeczowej rozmowie zdradził kulisy kluczowej i niezwykle odważnej decyzji trenera Nikoli Grbicia.

Polscy siatkarze obronili w Mediolanie tytuł mistrzów Europy, pokonując w wielkim finale Francję 3:1. Jednym z bohaterów decydującego starcia był Kamil Semeniuk, który w trzecim secie zastąpił Wilfredo Leona –  MVP całego turnieju. "Trener miał odwagę, że dokonał tej zmiany" – przyznał otwarcie przyjmujący reprezentacji Polski.

Wojna nerwów w finale mistrzostw Europy

Poza pierwszą partią, rozstrzygniętą na przewagi na korzyść Biało-czerwonych, finałowy mecz upłynął pod znakiem wyraźnych fal i dominacji raz jednej, raz drugiej strony. Zespół trenera Nikoli Grbicia kontrolował przebieg wydarzeń w drugim i czwartym secie, jednak w trzeciej odsłonie to Trójkolorowi przejęli inicjatywę.

Myślę, że kluczowe było dobre wejście w czwartego seta, bo w trzeciego nie weszliśmy najlepiej. Francuzi nie mieli już nic do stracenia. Zaczęli jeszcze agresywniej serwować, byli skuteczniejsi w kontrataku i potrafili wykorzystać swoje okazje. Od początku wypracowali sobie przewagę, a z taką reprezentacją, jak Francja, bardzo trudno się gra. To nie jest tak, przy całym szacunku dla Łotwy czy Macedonii, że można odrobić pięć punktów straty jednym zrywem. Francja to klasowy zespół z fantastycznymi zawodnikami. Jeśli wypracuje sobie kilka punktów przewagi, bardzo trudno ją zniwelować

– analizował spotkanie Semeniuk.

"Trzeciego seta zasłużenie wygrali, ale na czwartego wyszliśmy bardzo zmotywowani. Dobrze rozpoczęliśmy, a później poniosła nas fala. To my zbudowaliśmy przewagę punktową i utrzymaliśmy ją do samego końca" – dodał z zadowoleniem zawodnik.

Cichy bohater Biało-czerwonych

Semeniuk był bohaterem zarówno półfinału, jak i finału, bowiem wchodził na boisko w trudnych momentach, zmieniając Leona. Sam zainteresowany jednak tak by siebie nie określił.

Nie, nie przesadzajmy. Wygraliśmy jako cała drużyna. To był naprawdę ciężki mecz. Każdy dołożył swoją cegiełkę. Ja też miałem okazję pojawić się na boisku, więc jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem dodać coś od siebie do tego tytułu i wywalczenia biletu na igrzyska olimpijskie

– zaznaczył 30-letni gracz włoskiej Perugii.

Trenerski geniusz na polskiej ławce

Siatkarz, który swoją karierę zawdzięcza w dużej mierze właśnie trenerowi Grbiciowi, już po półfinale mówił, że to szkoleniowcowi przyznałby nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) turnieju. Po zakończeniu rozgrywek Serb rzeczywiście znalazł się w „drużynie marzeń” – otrzymał wyróżnienie dla najlepszego trenera.

Bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że on również, bo naprawdę na to zasłużył. Jak mówiłem wcześniej, jest fantastycznym trenerem, który bardzo dobrze zarządza zespołem. Trzeba też przyznać, że ma odwagę. W takim meczu jak finał o bilet na igrzyska olimpijskie zdecydował się na zmianę za Wilfredo Leona, który został MVP turnieju. Trzeba mieć naprawdę dużo odwagi, żeby podjąć taką decyzję

– stwierdził Semeniuk.

Polacy wywalczyli swój trzeci złoty medal mistrzostw Europy; wcześniej triumfowali w 2009 i 2023 roku.

Źródło: pap, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport