Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Fatalny tydzień reprezentanta Polski. Najpierw porażka w barażach, a teraz nokaut w lidze

To był wyjątkowo trudny tydzień dla Kamila Grabary. Najpierw reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży o awans na mistrzostwa świata, a kilka dni później jego VfL Wolfsburg uległ Bayerowi Leverkusen aż 3:6, mimo prowadzenia 3:1. „Wilki” pozostają na przedostatnim miejscu w Bundeslidze i czekają na pierwsze zwycięstwo od połowy stycznia.

Kamil Grabara przeżywa ostatnio trudne chwile. Najpierw reprezentacja Polski z 27-latkiem w bramce przegrała w Sztokholmie ze Szwecją 2:3 w finale baraży o awans na mistrzostwa świata, a już kilka dni później Grabara przeżył kolejny cios w Bundeslidze.

Grabara przeżył kolejną porażkę

Jego VfL Wolfsburg, mimo prowadzenia 3:1, uległ na wyjeździe Bayerowi Leverkusen aż 3:6. Dwa z sześciu goli gospodarze zdobyli z rzutów karnych. „Wilki” pozostają w dramatycznej sytuacji ligowej — nie wygrały żadnego z ostatnich jedenastu spotkań i z dorobkiem 21 punktów nadal zajmują przedostatnie miejsce w tabeli.

Widmo spadku staje się coraz bardziej realne, zwłaszcza że Wolfsburg stracił w tym sezonie najwięcej bramek w całej Bundeslidze, a Grabara wyciągał piłkę z siatki już 63 razy.

Choć polski bramkarz nie był uznawany za głównego winowajcę wysokiej porażki, część niemieckich mediów wskazywała, że przy kilku golach mógł zachować się lepiej — zwłaszcza przy trafieniu Ibrahima Mazy. Oceny występów Grabary są rozbieżne, ale także niezbyt pochlebne: od 4,5 w waz-online.de po 5 w „Bild” i 3,5 w ligainsider.de.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej