Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Brutalny atak po meczu w Lidze Konferencji: "Rzucili się na nas"

Czwartkowy mecz Ligi Konferencji w Reykjaviku pomiędzy duńskim Broendby IF i islandzkim Vikingurem, przegrany przez gości 0:3, rozwścieczył ich kibiców, którzy zaszokowali policję i miejscowych kibiców agresją i brutalnością, atakując ich po meczu.

"Jesteśmy w szoku, ponieważ u nas mecze piłkarskie przebiegają spokojnie, a kibice świetnie się bawią bez względu na wynik. Nie byliśmy przygotowani na zmasowane ataki zamaskowanych duńskich chuliganów, którzy wyraźnie byli zorganizowani i rozpoczęli swoje akcje już na stadionie podczas meczu" - powiedział jeden z funkcjonariuszy islandzkiej policji duńskiemu dziennikowi „Ekstrabladet”.

Reklama

Dantejskie sceny w Reykjaviku

Fani Broendby niszczyli na stadionie co mogli, głównie toalety, a koszt szkód wyceniony został na 40 tysięcy euro. W drodze ze stadionu zaatakowali eskortujących ich policjantów, z których jeden został poszkodowany fizycznie, a ratownicy musieli zająć się dwoma ochroniarzami Broendby. Policja użyła gazu pieprzowego.

Tylko to mieliśmy do obrony. Takie akcje to dla nas nowość, a o zamieszkach po meczach w Europie dowiadywaliśmy się dotychczas tylko z mediów. Teraz mieliśmy pokaz na żywo

- wyjaśnił policjant.

Później Duńczycy udali się do pubu, w którym świętowali kibice Vikingur. Jeden z nich opowiedział dziennikowi „Visir": "Rzucili się na nas, uderzali w głowy i kopali. W pewnym momencie zaproponowaliśmy im darmowe piwo, ale odmówili. Wyraźnie chcieli się tylko bić."

Próbowali też zdemolować pub, ponieważ rozwścieczyła ich wisząca na ścianie obramowana koszulka FC Kopenhaga, ich odwiecznego wroga.

My Islandczycy jesteśmy spokojni, ale do czasu i w tym starciu wynik okazał się podobny do tego na boisku. Vikingur wygrał dwa razy

- dodał kibic.

Według informacji miejscowych mediów, kibice Vikingur nie wybierają się do Kopenhagi na mecz rewanżowy, ponieważ może to być zbyt niebezpieczna podróż. W czwartek duńskie media chwaliły kibiców Jagiellonii Białystok, którzy przyjechali na mecz z Silkeborg IF: „350 polskich gości przez 90 minut głośniej dopingowało swój zespół niż nasi fani, a teraz to my musimy się wstydzić za wybryki na Islandii. Na szczęście kibice Silkeborga to nie chuligani z Broendby, są spokojni i grzeczni, więc Białystok nie musi obawiać się ich przyjazdu na rewanż”.

Źródło: pap, niezalezna.pl
Reklama