Kazimierska bije rekordy
Klaudia Kazimierska, wychowana we Włocławku, a od kilku lat mieszkająca w amerykańskim Eugene, w niedzielę pobiegnie w finale 1500 m. W eliminacjach była druga, a jej forma w tym sezonie imponuje — pobiła cztery życiówki i dwa halowe rekordy Polski.
💬 Było chaotycznie. Wiadomo, że najważniejszy jest finał. Natomiast nie ma finału bez eliminacji. Dziś skupiałam się na tym konkretnym starcie, teraz mogę zacząć myśleć o niedzielnym finale 👉 powiedziała Klaudia Kazimierska 🗣️#KujawyPomorze26 @GrupaORLEN pic.twitter.com/xuUKHQXWAP
— PZLA (@PZLANews) March 20, 2026
Choć bieg kwalifikacyjny był chaotyczny, a rywalki mocne na finiszu, Kazimierska zachowała spokój. Przyznaje, że hala wciąż ją uczy, ale czuje, że to jej moment. W Toruniu ma wsparcie rodziny i kibiców z Kujaw, co — jak mówi — daje jej „gęsią skórkę” i dodatkową moc.
Bukowiecka celuje w medal
Natalia Bukowiecka również zachwyciła toruńską publiczność. W półfinale 400 m wygrała swoją serię z czasem 51,41 — lepszym niż poranne eliminacje. Cel ma jasny: walka o złoto i atak na rekord Polski. Choć nowa formuła finału (dwie serie, o medalach decydują czasy) budzi jej sprzeciw, nie zamierza odpuszczać.
Na filmie bieg Natalii Bukowieckiej - jutro o 20:40 Polka ruszy z 5. toru (na 6. Lieke Klaver) w pierwszej sekcji finałowej, osiem minut później (po drugim biegu) dowiemy się, które miejsce Bukowiecka ostatecznie zajmie (tak, dziwaczne rozwiązanie).pic.twitter.com/BSNRhysKMK https://t.co/7QmX61crk1
— Athletics News (@Nedops) March 20, 2026
Mogę wygrać swój bieg, a zostać bez medalu — to absurd. Ale zrobię wszystko, by być pierwsza
— mówi bez wahania.
Po biegu półfinałowym długo rozdawała autografy, rekompensując kibicom poranne „szybkie zniknięcie”. W finale sztafety mieszanej nie wystartuje — całą energię zostawia na walkę o indywidualny medal.