Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Kulisy rzutu karnego dla Lecha. "Nie wiem, dlaczego tak ustalili"

Niewykorzystane sytuacje się mszczą, o czym przekonał się w meczu z Koroną Kielce zespół Lecha Poznań. Zawodnik Kolejorza Darko Jevtić zmarnował rzut karny, a już dwie minuty później padł zwycięski gol dla gości.

Lech Poznań w 33. minucie miał doskonałą szansę na objęcie prowadzenia w meczu z Koroną Kielce. Sędzia podyktował rzut karny dla Kolejorza, a do piłki podszedł Darko Jevtić. Zawodnik Lecha został powstrzymany przez bramkarza Korony Zlatana Alomerovicia, a dwie minuty później gola dla "scyzoryków" strzelił Sanel Kapidzić. Okazało się, że była to zwycięska bramka dla kielczan. Korona wygrała 1:0, a Lech może stracić fotel lidera już w pierwszej kolejce rundy mistrzowskiej.

Reklama

Jak się okazało po meczu, Jevtić nie był pierwszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o strzelanie rzutu karnego.

Co do rzutu karnego to Christian Gytkjaer był wyznaczony jako pierwszy do strzelania, Darko Jevtic drugi. Oni zadecydowali na boisku, nie wiem, dlaczego tak ustalili.

- przyznał po meczu trener Lecha Nenad Bjelica. 

 

Reklama