Piłkarze reprezentacji Polski z powodu kłopotów na lotnisku we Włoszech wrócili z opóźnieniem do kraju. Wczesnym wieczorem 12 zawodników wzięło udział w treningu w Chorzowie. Sytuacja zdrowotna w kadrze nie jest idealna, podobnie jak atmosfera po porażce 0:2 z Italią w Lidze Narodów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Robert Lewandowski jest kontuzjowany i w meczu z Holandią może nie zagrać.
W niedzielny wieczór Polacy przegrali w Reggio Emilia w słabym stylu, po golach Jorginho z rzutu karnego i Domenico Berardiego. Od 77. minuty biało-czerwoni grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce Jacka Góralskiego.
Wróciliśmy do Katowic z opóźnieniem z powodu problemów organizacyjnych na lotnisku. W końcu udało się jednak wylecieć. W dzisiejszym rozruchu na stadionie Ruchu Chorzów wzięło udział 12 piłkarzy. To głównie zawodnicy, którzy nie grali z Włochami. Pozostali mieli luźniejszy dzień
- powiedział rzecznik prasowy PZPN i team menedżer reprezentacji Jakub Kwiatkowski.
Ta cisza Roberta Lewandowskiego po pytaniu @JKurowski wyraża więcej niż tysiąc słów... 😐 Niewypowiedziane błaganie o radykalne zmiany❓ #kadra2020 #ITAPOL pic.twitter.com/rLVCW8e0Qf
— TVP SPORT (@sport_tvppl) November 15, 2020
Jak dodał, wieczorem odbędzie się odprawa taktyczna sztabu szkoleniowego i piłkarzy. Jeden z czołowych zawodników kadry zgłosił kontuzję i jego występ w środę na zakończenie zmagań w Lidze Narodów z Holandią jest wątpliwy. Na razie nie podano oficjalnie jego nazwiska. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o Roberta Lewandowskiego. Jego występ z Holandią jest wątpliwy.
Tuż po porażce z Włochami kapitan drużyny nie ukrywał swojego rozgoryczenia. 32-letni napastnik, zapytany w TVP Sport m.in. o plan i założenia na ten mecz, odpowiedział po kilkusekundowym, dość wymownym milczeniu.
Przygotowując się do tego spotkania, wiedzieliśmy, że musimy spróbować zaatakować, więcej się utrzymać przy piłce. Ale co innego teoria, a co innego praktyka. Na pewno przed nami dużo rzeczy do poprawy. Szczególnie w treningu, żeby wykorzystać każde zajęcia na maksa. Bo dzisiaj widać było, że przy odrobinie słabszej dyspozycji i przygotowaniu do meczu, ciężko nam rywalizować z takimi drużynami.
Rozgrywający 115. mecz w narodowych barwach Lewandowski był zupełnie odcięty od podań. Po porażce w Reggio Emilia biało-czerwoni spadli na trzecią pozycję w tabeli grupy A1 Ligi Narodów, choć teoretycznie nie stracili szansy na pierwsze miejsce i awans do turnieju finałowego. Muszą jednak w środę na Stadionie Śląskim w Chorzowie pokonać Holendrów, a Włosi przegrać na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną.