W sobotę, 2 maja, w Sosnowcu ruszają 2026 IIHF Mistrzostwa Świata Dywizji IA – najważniejszy turniej hokejowy dekady w Polsce. Biało‑Czerwoni rozpoczną walkę o powrót do elity, w której występowali jeszcze w 2024 roku. Polacy zagrają kolejno z Ukrainą, Francją, Kazachstanem, Japonią i Litwą. Do elity awansują dwie najlepsze drużyny turnieju.
Francja i Kazachstan na drodze Polaków do elity
Selekcjoner Pekka Tirkkonen podkreśla, że najmocniejszymi rywalami będą Francja i Kazachstan. Francuzi przez lata rywalizowali wśród najlepszych, a Kazachowie dysponują zawodnikami z KHL. Ukraina ma wielu utalentowanych graczy, Japonia imponuje szybkością, a Litwa – beniaminek – wnosi energię i ambicję.
🏒🇵🇱 Wczoraj biało-czerwoni odbyli pierwszy trening na Stadionie Zimowym w ArcelorMittal Park 💪
— ArcelorMittal Park - ZPS Sosnowiec (@zps_sosnowiec) May 1, 2026
A już jutro startują Mistrzostwa Świata Dywizji 1A! 🔥
Na początek:
🇵🇱 Polska – Ukraina
🕖 19:30
Ale to nie wszystko ! Pierwszego dnia czekają nas również:
🇯🇵 Japonia – Francja –… pic.twitter.com/47U3Noo1eP
Ostatnie mecze z Francją były niezwykle wyrównane. W środę w Bytomiu Polacy wygrali 3:2 po rzutach karnych, podobnie jak w grudniu w Budapeszcie (4:3). W 2024 roku w MŚ elity w Ostrawie lepsi byli Francuzi (4:2), ale w 2022 roku Biało‑Czerwoni pokonali ich 7:4 w Marsylii.
Kazachstan to kolejny wymagający przeciwnik. W Ostrawie Polacy przegrali 1:3, ale w 2020 roku w prekwalifikacjach olimpijskich w Nur‑Sułtanie wygrali 3:2 po fenomenalnym występie Johna Murraya, który obronił 51 strzałów i został MVP.
Mamy wielką nadzieję, że Mistrzostwa Świata w Sosnowcu będą dla nas udane. Marzymy o tym, aby po każdym meczu zaśpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Wiadomo, że sport jest nieprzewidywalny i właśnie na tym polega jego piękno. Pewne jest to, że czeka nas pięć dni pełnych emocji
– podkreśla Mariusz Czerkawski, w przeszłości gwiazda NHL, a obecnie członek zarządu PZHL.