Borussia Dortmund pokonała Bayern Monachium 1:0 w hicie 11. kolejki Bundesligi. Robert Lewandowski niemal od początku meczu grał ze skręconą kostką. Napastnik Bayernu i reprezentacji Polski nie mógł przez to zaprezentować się z najlepszej strony, na szczęście wszystko wskazuje na to, że uraz nie jest poważny.
Już w 14. minucie Lewandowski źle postawił stopę na murawie i w efekcie skręcił kostkę. Napastnikiem od razu zajęli się klubowi lekarze, po których interwencji „Lewy” wrócił na boisko, ale do końca spotkania odczuwał dyskomfort. - Przez następne dziesięć minut ledwo biegałem. Raz miałem nawet dobrą okazję i gdybym był zdrowy pobiegłbym z piłką na bramkę, ale ból był tak silny, że szukałem kolegi, aby mu podać - przyznał zawodnik.
Polakowi nie grało się dobrze, brakowało mu czucia piłki i pewności, nie potrafił wykorzystać stworzonych sytuacji. Niemieckie media oceniły go po ostatnim gwizdku słabo.
- Ból towarzyszył mi już do końca meczu, czułem dyskomfort - wyjaśnił „Lewy”.
Nie wiadomo czy Lewandowski zagra w środę w meczu Ligi Mistrzów z FK Rostów. Bayern zapewnił już sobie awans do fazy pucharowej, więc trener Carlo Ancelotti nie musi narażać zdrowia swojej gwiazdy.
Po porażce z BVB Bayern stracił pozycję lidera, a drużyna z Dortmundu włączyła się w walkę o mistrzostwo Niemiec. Po 11 kolejkach Lewandowski ma na koncie siedem bramek, do prowadzącego duetu Anthony Modeste - Pierre-Emerick Aubameyans traci już pięć goli. Liderem Bundesligi jest RB Lipsk.
Źródło: niezalezna.pl
#Borussia Dortmund
#Bundesliga
#Bayern Monachium
#Robert Lewandowski
mch