Mistrz Słowacji, AS Trencin, będzie rywalem Legii w III rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Niewielki klub, który mecze w europejskich pucharach rozgrywa w Żylinie, nazywany jest na Słowacji „drugim Ajaksem”.
Ajax Amsterdam od lat słynie ze sprowadzania młodych talentów, które następnie z zyskiem sprzedaje. W Trenczynie podążyli podobną ścieżką, kopiując ten model działania i dostosowując go do lokalnych warunków. Pierwsze efekty tego działania już są - w lipcu Słowacy sprzedali 23-letniego skrzydłowego Gino van Kessela do Slavii Praga za 1,2 mln euro. Reprezentant Curacao zbierał zresztą doświadczenie we wspomnianym Ajaksie, gdzie przez dwa lata grał w grupach młodzieżowych, a następnie trafił do seniorów. W Holandii się nie przebił, na Słowacji zrobił furorę - w minionym sezonie, strzelając 17 goli, został królem strzelców tamtejszej ligi. Sprzedaż van Kessela to rekordowa transakcja w historii AS Trencin, którego kadra wyceniana jest na 5 mln euro. Dla porównania - za 5 mln euro Legia sprzedała właśnie do Herthy Berlin Ondreja Dudę. Pomocnika, którego wypatrzyła… właśnie na Słowacji.
Tomasz Kiełbowicz z działu skautingu Legii już od dawna przemierza drogę między Polską a Słowacją, szukając u sąsiadów kolejnych talentów na miarę Dudy. Podkreśla, że nie jest łatwo znaleźć kolejną perełkę, bo wieści o potencjale drzemiącym w AS Trencin czy MFK Koszyce szybko się rozchodzą. Wystarczy kilka meczów w reprezentacjach młodzieżowych, by wartość młodych zawodników wzrosła do poziomu nieosiągalnego dla polskich klubów. Zaledwie
21-letni Matus Bero został wiceliderem strzelców w Fortuna Liga, zdobywając 15 bramek. - Wiosną Bero zwyciężył w plebiscycie na najlepszego młodzieżowego piłkarza Słowacji. To ofensywny, bardzo silny pomocnik, który cały czas jest pod grą i imponuje dobrym wykończeniem akcji - charakteryzuje Słowaka Kiełbowicz. Co ciekawe, Bero zdetronizował we wspomnianym plebiscycie Dudę. - Drugim zawodnikiem, na którego trzeba szczególnie uważać jest boczny pomocnik Samuel Kalu - dodaje skaut.
Kiełbowicz na meczach AS Trencin bywa często i jest zdania, że mistrzów Polski będzie czekać trudna przeprawa.
- To bardzo dobrze poukładany zespół, grający szybką, kombinacyjną piłkę. Skład oparty jest na młodych zawodnikach, kiedy niedawno ich oglądałem najstarszy zawodnik miał 27 lat - mówi.
Rzeczywiście, AS Trencin może pochwalić się bardzo młodą jedenastką. W rewanżowym spotkaniu el. LM z Olimpiją Ljubljana zagrali tylko trzej zawodnicy urodzeni w latach 80’. Średnia wieku w słowackiej drużynie to 21,4, podczas gdy w Legii sięga 27 lat. - Mimo że młodzi, piłkarze z Trenczyna są zaawansowani technicznie i dobrze przygotowani fizycznie. Odejście van Kessa na pewno jest dla nich osłabieniem. Legię czeka niełatwy dwumecz, ale to absolutnie zespół w naszym zasięgu - dodaje Kiełbowicz.
W drugiej rundzie eliminacji Legia pokonała Zrinjski Mostar, a AS Trencin Olimpiję Ljubljana. Awans nie przyszedł jednak Słowakom łatwo. Na wyjeździe wygrali 4:3, a w Żylinie, gdzie ze względu na infrastrukturę odbywają się mecze Trencina w europejskich pucharach, przegrali 2:3. Zdaniem Kiełbowicza, mimo straconych sześciu bramek, Słowacy wcale nie grają beztrosko w defensywie. - Trzeba natomiast zwrócić uwagę, że rozgrywają mecze na sztucznym boisku i są do tego przyzwyczajeni - wskazuje.
Pierwszy mecz z Trencinem Legia rozegra w najbliższą środę na wyjeździe. Rewanż odbędzie się tydzień później.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie
#AS Trencin
#Zrinjski Mostar
#Liga Mistrzów
#Legia
Małgorzata Chłopaś