Bukowiecki dosłownie znokautował wszystkich swoich przeciwników. Rumun Andrei Toader, który miał być najgroźniejszym konkurentem dla naszego reprezentanta, spisał się solidnie, ale przegrał o ponad metr. Na najniższym stopniu podium, ze stratą ponad dwóch metrów, znalazł się Amerykanin Bronson Osborn.
Świeżo upieczony rekordzista już po raz drugi z rzędu został mistrzem świata juniorów. Przed dwoma laty triumfował w amerykańskim Eugene, choć wtedy w najlepszym podejściu uzyskał 22,06m. Bukowiecki będzie miał okazję stoczyć walkę z seniorami na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.