Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Z flagami UPA na Polaków

Przez ostatnie dni Waldemar Fornalik narzeka, że dziennikarze i kibice nie wspierają kadry przed decydującymi meczami eliminacji. Dziś selekcjoner może odzyskać zaufanie wszystkich Polaków.

Przez ostatnie dni Waldemar Fornalik narzeka, że dziennikarze i kibice nie wspierają kadry przed decydującymi meczami eliminacji. Dziś selekcjoner może odzyskać zaufanie wszystkich Polaków. Wystarczy, że biało-czerwoni wygrają w Charkowie z Ukrainą. Miejscowi fanatycy zapowiadają, że trybuny stadionu będą dziś czarno-czerwone, jak flaga UPA…

Polacy będą mieli przeciwko sobie negatywnie nastawioną publiczność. Na Ukrainę polskich kibiców przyjechało tylko… 51. Było to spowodowane zamknięciem stadionu przez FIFA, później anulowanym. W efekcie zamieszania PZPN zrezygnował z dystrybucji biletów. Mimo to na stadionie Metalista spodziewany jest komplet – ponad 35 tys. fanów. Niestety szefowie klubów kibica zapowiadają, że w sektorze najbardziej zagorzałych kibiców mają się pojawić czerwono-czarne flagi, uważane za barwy zbrodniczej organizacji UPA. Wszystko po to, żeby sprowokować Polaków, bo to właśnie UPA jest odpowiedzialna m.in. za rzeź na Wołyniu, kiedy to w bestialski sposób wymordowano ok. 100 tys. naszych rodaków. Organizatorzy meczu apelują do kibiców, aby nie przynosili na stadion nacjonalistycznych transparentów. – Czerwono-czarne flagi nie są zakazane. Te barwy symbolizują walkę ukraińskiego narodu – powiedział przedstawiciel charkowskich kibiców Jarosław Marczenko.

Miejmy nadzieję, że do prowokacji nie dojdzie. Informacje o planowanym proteście zdementował w rozmowie z nami Denys Kwartalnow ze „Sport Express w Ukrainie”. – Nie sądzę, aby pojawiły się jakieś emblematy. W Charkowie nie lubi się za bardzo UPA. To wschód Ukrainy, tutaj jest inne nastawienie mieszkańców. Gdyby mecz odbywał się we Lwowie, na spotkaniu na pewno nie zabrakłoby flag UPA czy transparentów na cześć Bandery – przekonuje.

Polska strona nie komentuje sprawy. Wiadomo tylko, że grupa działaczy PZPN u ze Zbigniewem Bońkiem na czele ma przed meczem odwiedzić cmentarz w Piatichatkach, gdzie są pochowani polscy oficerowie zamordowani przez NKWD. Być może do delegacji dołączą także przedstawiciele polskiego konsulatu, którzy w ludowych strojach powitali biało-czerwonych na charkowskim lotnisku. Na Polaków czekali przedstawiciele ukraińskich mediów oraz niewielka grupa kibiców, polująca na podpisy Roberta Lewandowskiego i Jakuba Błaszczykowskiego. Największym zainteresowaniem miejscowych mediów cieszył się oczywiście Mariusz Lewandowski. 34-letni pomocnik ma rozpocząć dzisiejszy mecz w podstawowym składzie.

Mimo że musimy zaatakować Ukraińców, Waldemar Fornalik zamierza postawić na dwóch defensywnych pomocników. Obok Mariusza Lewandowskiego wystąpi Grzegorz Krychowiak, a za kreowanie akcji odpowiedzialny będzie Mateusz Klich.

Ukraińcy są pewni wygranej. – Po prostu musimy wygrać to spotkanie. Wtedy mamy niemal prostą drogę na mundial, bo w ostatnim meczu gramy z San Marino. Dzisiejsze spotkanie ma dla nas naprawdę wielkie znaczenie, myślę, że dużo większe niż dla was – dodaje Kwartalnow. Tymczasem trener Ukraińców Mychajło Fomienko w ogóle nie sprawia wrażenia, że dzisiejsze spotkanie jest tak ważne. Na przedmeczowej konferencji Fomienko zdawkowo odpowiadał jednym zdaniem na pytania dziennikarzy, a podczas treningu… ziewał i rozmawiał przez telefon komórkowy.

Takiego luzu nie miał Fornalik. – Ktoś powie, że nasze szanse są niewielkie, ale są. Musimy zrobić wszystko, aby je wykorzystać – wycedził przez zęby selekcjoner, który spóźnił się na konferencję blisko 40 minut. – Nasz kierowca przecenił swoje możliwości. Utknęliśmy w gigantycznym korku w centrum Charkowa – tłumaczył go rzecznik Tomasz Rząsa.

*   *   *

Ukraina – Polska, 11 października 2013 r. Charków stadion Metalista. Przewidywany skład Polaków: Boruc – Jędrzejczak, Glik, Szukała, Wawrzyniak – Krychowiak, M. Lewandowski – Błaszczykowski, Klich, Sobota – R. Lewandowski.

Transmisja w TVP1 godz. 19.50.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane