Prokurator krajowy Dariusz Barski udzielił niedawno obszernego wywiadu "Gazecie Polskiej", w którym ujawnił, że śledztwo w sprawie styczniowych wydarzeń w Prokuraturze Krajowej, czyli ataku ministra Adama Bodnara i jego ekipy, zostało przejęte przez... Prokuraturę Krajową. To oznacza, że sprawdzają sami siebie. Zapytaliśmy o przyczyny kuriozalnej sytuacji.
Od 1 stycznia do 31 maja br. na terenie Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Niemcy cofnęli 549 nielegalnych migrantów - poinformował poseł Dariusz Matecki, który przeprowadził kontrolę poselską w tej instytucji. - Ośrodek dla uchodźców w tym miejscu jest zapełniony - 79 zajętych na 80 miejsc. Pytanie zatem gdzie są pozostali nielegalni migranci, których cofnięto z Niemiec? - dodal.
Ukrainiec Jarosław B., Białorusinka Marija M. i nieletni Polak Artur M. należący do rosyjskiej siatki szpiegowskiej działającej w Polsce "zniknęli z radarów" krajowych służb - alarmuje dzisiejsza "Rzeczpospolita". Trójka skazana była na od ponad roku do półtorej roku pozbawienia wolności, jednak sąd uchylił im wcześniej areszt. Jak można było się domyślić, szpiedzy skorzystali z okazji i po wyroku zniknęli, nie wiadomo gdzie.