Przypominamy: w piątek Wołodymyr Zełenski opublikował wpis, w którym napisał, że "Polska znacząco wsparła Ukrainę po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji, i jesteśmy wdzięczni Polsce".
Jak przekazał, podczas spotkania dot. relacji polsko-ukraińskich ustalono wykonanie "kilku kluczowych rzeczy".
" Pierwsze: będą decyzje na kierunku dyplomatycznym. Drugie: zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zewnętrznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu. Trzecie: zostaną podjęte decyzje w sprawie udzielenia dodatkowej znaczącej liczby pozwoleń na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne, i wspólnie z polską stroną musimy zapewnić większą zdolność do prowadzenia takich prac. Czwarte: omówiliśmy możliwe formaty rozszerzenia dialogu międzyspołecznego Ukrainy i Polski"
– poinformował ukraiński przywódca.
Leśkiewicz: pozytywny sygnał, ale...
W rozmowie z Wirtualną Polską, do wpisu Zełenskiego odniósł się rzecznik prezydenta RP - Rafał Leśkiewicz. Ocenił, że przekazane przez ukraińskiego przywódcę informacje to "pozytywny sygnał - szczególnie zapowiedź prac ekshumacyjnych, o które Prezydent Karol Nawrocki zabiegał podczas jednego ze spotkań z Prezydentem Ukrainy". Dodał jednak, że „trzeba otwarcie powiedzieć, że archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy są otwarte już od wielu lat”. Jak zaznaczył - nie jest tak, że te archiwa były niedostępne dla historyków. Dodał, że on sam przez kilka lat kierował polsko-ukraińską grupą historyczną w ramach Instytutu Pamięci Narodowej.
Nie mieliśmy problemu z dostępem do wszystkich dokumentów, które nas interesowały, a dotyczyły różnych kwestii z zakresu relacji polsko-ukraińskich, w tym między innymi zbrodni wołyńskiej
– mówił Rafał Leśkiewicz, dodając, że „pewną nowością” jest część zapowiedzi odnosząca się do archiwów wywiadu zagranicznego, w których „trudno powiedzieć”, co się znajduje.
Jednocześnie podkreślił, że decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Zełenskiemu, w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”, opierała się na dyplomatycznej zasadzie wzajemności, ale nie była wymierzona w naród ukraiński.
Zapytany o to, czy taki sygnał wpłynie na poprawę relacji na linii Warszawa-Kijów, odparł, że należy oddzielić dwie kwestie: polityki bieżącej i historycznej.
To, co się dzieje tu i teraz, pomoc Ukrainie w walce z Federacją Rosyjską jest kwestią zasadniczą. Wszyscy powinniśmy wspierać Ukrainę w walce z Federacją Rosyjską, ale twardo ubiegać się o nasze sprawy dotyczące kwestii historycznych
– zaznaczył.
Dodał jednak, że piątkowa zapowiedź Zełenskiego jest „pierwszym dobrym sygnałem”, który się pojawił po blisko półtora miesiąca od decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. "Tej sytuacji należy się przyglądać. Ta sytuacja wymaga jakby ciągłego kontaktu ze strony ukraińską" - wskazał.