Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Cyrk zaplanowany na ostatni rok przed wyborami”. Opozycja ostro o działaniach Tuska i Żurka

„Ta władza totalnie oszalała” – ocenił Andrzej Śliwka, komentując zatrzymanie Piotra Matczuka i Anny Plakwicz przez CBA. Jeszcze dosadniej zareagował Przemysław Czarnek, który działania służb określił jako „cyrk” i pytał, czy widowiskowe zatrzymania po latach mają przykryć problemy rządu.

Autor:

Dziś TV Republika jako pierwsza poinformowała o zatrzymaniu przez Centralne Biura Antykorupcyjne publicysty stacji, Piotra Matczuka, oraz urzędniczki Kancelarii Prezydenta RP, szefowej Biura Wydarzeń Prezydenta, Anny Plakwicz.

Zatrzymanie potwierdziła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.

"Na polecenie prokuratora funkcjonariusze CBA zatrzymali dziś kolejne dwie osoby w śledztwie dotyczącym kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. To Anna P. i Piotr M. – byli członkowie zarządu spółki Solvere, którzy na podstawie umowy z Polską Fundacją Narodową zrealizowali kampanię"

- przekazano we wpisie prokuratury. 

Szczegóły w artykule: Publicysta TV Republika zatrzymany. Jest przewożony do prokuratury w Rzeszowie

Kampania realizowana była w 2017 r.

Rzecznik PR w Rzeszowie, prok. Dorota Sokołowska-Mach, w rozmowie z TV Republika przekazała, że szczegóły zostaną podane po zakończeniu czynności. Jednocześnie nie chciała ujawnić danych prokuratora kierującego śledztwem.

"Ta władza totalnie oszalała"

Działania prokuratury, jak i służb, krytycznie oceniają politycy opozycji. W rozmowie z red. Michałem Rachoniem, na antenie TV Republika poseł PiS - Andrzej Śliwka określił, że "mamy do czynienia z działaniem władzy, która już oszalała totalnie".

"Sprawa Piotra Matczuka i Ani Plakwicz dotyczy kampanii, która była realizowana ponad dekadę temu. I ta kampania została zrealizowana zgodnie z przepisami prawa, legalnie została rozliczona. Zresztą Centralne Biuro Antykorupcyjne, ale także inne instytucje weryfikowały to. Te sprawy były umarzane. Prowadząc te postępowania, nie zauważono jakiegokolwiek w ogóle wątku, który mógłby być właśnie elementem, że tam doszło do przestępstwa. Po zmianie władzy, czyli po 13 grudnia 2023 roku, ta władza politycznie ponownie otworzyła te postępowanie i politycznie ponownie zaczęła działać w tym zakresie względem osób. Trzeba o tym także powiedzieć: Piotr i Ania nie byli wtedy ani urzędnikami, po prostu mieli działalność gospodarczą, czyli tak jak każdy przedsiębiorca ma działalność gospodarczą, dostał zlecenie, to zlecenie zrealizował. Dzisiaj możemy powiedzieć, że te zlecenie związane z realizacją kampanii o patologiach wymiaru sprawiedliwości, patrząc na to, co się dzisiaj dzieje, to jak najbardziej było trafne i cały czas jest aktualne i to, co dzisiaj jest robione względem tych dwóch osób, jest tylko i wyłącznie polityczne"

– mówił polityk.

Przypomniał, że "oni uczestniczyli w tym postępowaniu już wszczętym ponownie jako świadkowie, zgłosili się, złożyli zeznania, czyli można powiedzieć, że poszli i złożyli zeznania. Dwa miesiące temu było przeszukanie zarówno u Piotra Matczuka, jak i u Ani Plakwicz. Czyli można powiedzieć, że w żaden sposób nie bojkotowali pracy tej pseudoprokuratury, tylko mając na względzie to, że nie mają nic do ukrycia, że wszystko działało zgodnie z prawem, że działali zgodnie z prawem, że ich działania były legalne. Nie mieli nic do ukrycia. No i dzisiaj mamy do czynienia z taką ustawką polityczną, ustawką polityczną mającą na celu zademonstrowanie, że coś tam mogło być nie tak, gdzie wszyscy wiemy, że ich działania, powtórzę to jeszcze raz, były legalne, zgodne z przepisami prawa".

Śliwka wskazał, że "Anna Plakwicz jest najlepszą ekspertką w Polsce od komunikacji politycznej, ale także od kampanii wyborczych. To ona wspólnie z Piotrem Matczukiem stali za zwycięstwami w 2015 roku Prawa i Sprawiedliwości, czyli odsunięciu Koalicji Obywatelskiej od władzy, za zwycięstwami Andrzeja Dudy. Anna Plakwicz, można powiedzieć, była dyrektorem kreatywnym kampanii wyborczej pana prezydenta Karola Nawrockiego w 2025 roku".

Czarnek: Tusk i Żurek urządzają cyrk

Również inni parlamentarzyści PiS, w tym kandydat partii na premiera - prof. Przemysław Czarnek odnieśli się do porannej akcji z udziałem służb, wymierzonych w środowisko prawicowe. 

Czarnek podczas konferencji prasowej, zwrócił się do dziennikarki TVN24 słowami: "czy państwo uważacie, że najście tych ludzi po dziewięciu latach od momentu, kiedy wisiały tu billboardy, o szóstej rano i wywożenie ich widowiskowo samochodami służb do Rzeszowa na specjalne przesłuchanie jest zachowaniem normalnym? Czy jest to prekampania wyborcza Tuska, żeby przykryć wszystkie nadużycia?".

Równie dobrze można było wezwać tych ludzi do prokuratury, na pewno by się sami stawili, bo przecież od dziewięciu lat chodzą po ulicach Warszawy, pracują w urzędzie w Warszawie, pracują w redakcji telewizji jednej czy drugiej w Warszawie i można normalnie się zachować. Ten cyrk, który urządza Tusk z Żurkiem, jest cyrkiem zaplanowanym na ostatni rok przed wyborami, dlatego państwo w TVN-ie spodziewajcie się, a może wiecie nawet, że ten cyrk będzie kontynuowany w najbliższych tygodniach i miesiącach i wiele ludzi będzie wywożonych spektakularnie i widowiskowo do różnych prokuratur po całej Polsce po to, żeby stamtąd z powrotem wyszli.

– mówił dalej.

Zdaniem Mariusza Błaszczak, który również brał udział w briefingu, "obecna władza mści się na rządzie Prawa i Sprawiedliwości, wykorzystując aparat państwowy w tym celu. Nie po to Donald Tusk przejmował siłą prokuraturę, żeby takich akcji nie przeprowadzać. Właśnie temu służyło siłowe przejęcie prokuratury".

Były szef MON wskazał też na sprawę Dawida Kacprzyka, głównego bohatera afery wokół warszawskiego Szpitala Południowego, który do tej pory nie został przesłuchany. "Dlaczego nie został przesłuchany? No pewnie miał swoich patronów i tych patronów wciąż ma. Gdzie są ci patroni? To jest dobre pytanie. Zachęcam państwa do zadawania tego pytania przedstawicielom rządu. Kto był patronem pana Dawidka? Nawet Naczelna Rada Lekarska nie pozbawiła go możliwości wykonywania zawodu, prawda? On jest równiejszy. On należy do tej grupy, o której poseł, były poseł Platformy Obywatelskiej Neumann mówił, że no właśnie ta grupa może się cieszyć immunitetem takim bezwzględnym, którego nikt nie może uchylić. Ale każda władza kiedyś się skończy. Władza Donalda Tuska też się skończy. Daj Boże, żeby w przyszłym roku się skończyła" - mówił dalej Błaszczak.

Komentarze pojawiają się także w mediach społecznościowych: 

 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska