Zatrzymany w Warszawie obywatel Ukrainy zdaniem ABW podjął próbę zamachu na przedstawiciela ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. 63-letni Serhij P. miał działać na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
"Do popełnienia tego czynu doszło na terytorium Ukrainy w Irpieniu w obwodzie kijowskim.
Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego"
- czytamy w komunikacie prokuratury.
Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące podejrzany spędzi w więzieniu.
Nieudany zamach
ABW przypomniało, że po nieudanym zamachu mężczyzna zbiegł do Polski, gdzie został zatrzymany 5 sierpnia w Warszawie.
„Z ustaleń śledztwa wynika, że Serhij P. podłożył pod samochodem używanym przez potencjalną ofiarę improwizowane urządzenie wybuchowe. Ładunek miał zostać zdetonowany zdalnie za pomocą telefonu komórkowego. Do eksplozji nie doszło z powodu niezadziałania mechanizmu”
- przekazała Agencja.
Najniższy wyrok jaki może usłyszeć mężczyzna to 15 lat. Grozi mu nawet dożywocie.