"Oczywiście byliśmy na to przygotowani. Od 5 rano 42 posypywarki czekały w pełniej gotowości, by w razie konieczności wyjechać na ulice miasta. Ale na razie nie ma takiej potrzeby"
- powiedziała po godzinie 11 Magdalena Niedziałek z Zarządu Oczyszczania Miasta.
Rzeczniczka tłumaczy, że specjalni kontrolerzy na bieżąco monitorują stan nawierzchni na drogach, które "podlegają" Zarządowi Oczyszczania Miasta. ZOM odpowiada za zimowe utrzymanie 1500 km ulic.
"Dodatkowo analizowane są dane ze stacji meteorologicznych, jesteśmy też w kontakcie z służbami"
- powiedziała Niedziałek. I stanowczo podkreśliła, że na razie nie ma potrzeby, by pojazdy zimowego utrzymania wyjeżdżały na stołeczne ulice.
Dyżurny miasta potwierdził, że z wyjątkiem kolizji miejskiego autobusu z osobówką w wyniku czego została poszkodowana jedna osoba, w mieście nie doszło w piątek do żadnych poważniejszych zdarzeń.
"Nie mamy też na razie spowolnień w ruchu" - dodał.