Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wjechał autokarem do rowu. Teraz Litwin usłyszał zarzuty

Zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał Algimantas K. 64-latek kierował litewskim autokarem, który w niedzielę wjechał do rowu na drodze krajowej nr 17 na odcinku między Krasnymstawem a Piaskami.

Autor:

"Algimantasowi K. został przedstawiony zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, gdzie jedna osoba doznała ciężkich obrażeń ciała, inne zaś doznały obrażeń ciała zarówno na czas przekraczający dni siedem, jak i do dni siedmiu"

- poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Artur Szykuła.

Prokurator dodał, że zatrzymany kierowca przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. "Wstępne ustalenia sugerują, że przysnął i zjechał do rowu" – powiedział Szykuła.

W ciągu dwóch dni od wypadku prokuratura przeprowadziła oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchania. Ponadto prokurator zasięgnął opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej. "Oczekujemy jeszcze na całościową opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego" – dodał Szykuła.

W niedzielę przed godz. 13 litewski autokar z dwoma kierowcami i 44 pasażerami wracającymi z wypoczynku w górach na Ukrainie wjechał do rowu na dk 17 w pobliżu miejscowości Łopiennik Podleśny (woj. lubelskie).

Pomocy poszkodowanym na miejscu wypadku udzieliły załogi karetek pogotowia, strażacy oraz policjanci. O zdarzeniu została powiadomiona ambasada Litwy.

Jedna osoba w stanie ciężkim została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Lublinie. Jak poinformował prok. Szykuła, do szpitali w Zamościu, Lublinie i Krasnymstawie zostało przewiezionych w sumie 14 osób, w tym pięcioro małoletnich.

"Informacje o stanie zdrowia poszkodowanych cały czas napływają i są od razu przekazywane do prokuratury" – powiedziała oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie młodszy aspirant Jolanta Babicz. Dodała, że najciężej ranny jest 27-latek, który doznał złamań.

Tuż po wypadku poszkodowani, którzy nie wymagali wizyty w szpitalach zostali przewiezieni do remizy w Olszance, gdzie została im udzielona pomoc. Następnie został im zorganizowany bus powrotny na Litwę. "Większość wróciła już na Litwę" – poinformowała policjantka.

Za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób grozi do pięciu lat więzienia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej