Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kierwiński otwartym tekstem o interwencji w TK. "Koalicja jest gotowa na czyn ostatecznego bezprawia"

Marcin Kierwiński, szef MSWiA, zapowiedział, że jeśli prezes Trybunału Konstytucyjnego nie dopuści do pracy osób, które nie złożyły prawidłowo ślubowania przed prezydentem, to "złamie prawo". Zgodnie z przyjętą przez niego logiką - na wszelkie naruszenia prawa "zawsze będzie reagować policja". - Kierwiński w zasadzie otwartym tekstem mówi o tym, że koalicja 13 grudnia jest gotowa na czyn ostatecznego bezprawia: zatrzymania i pozbawienia wolności prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego - komentują Prawnicy dla Polski.

W czwartek wieczorem i w piątek rano pojawiły się w mediach informacje o nadzwyczajnej mobilizacji policji i możliwej siłowej próbie w Trybunale Konstytucyjnym. Służby miały uniemożliwić wejście do siedziby TK prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu. Ostatecznie - do takiego rozstrzygnięcia w piątek nie doszło - a Święczkowski otworzył po godzinie 9.00 międzynarodową konferencję z okazji 40-lecia Trybunału.

- Jeżeli władza publiczna może uznać, że prawomocne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie istnieją, to w konsekwencji pod znakiem zapytania staje cała zasada kontroli konstytucyjnej prawa. Nie można dopuścić do sytuacji, w której konstytucja obowiązuje tylko wtedy, kiedy jej treść jest politycznie wygodna - mówił podczas konferencji prezes TK.

Grodecki pyta o medialne doniesienia

W piątek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Bartosz Grodecki, poinformował o skierowaniu do szefa MSWiA pisma "z żądaniem niezwłocznego potwierdzenia lub zaprzeczenia" informacji o możliwych działaniach formacji podległych MSWiA wobec TK.

"Jeżeli takie działania są planowane, Prezydent RP oczekuje przedstawienia ich podstaw prawnych oraz faktycznego uzasadnienia. Każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jasną podstawę prawną. Prezydent RP czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji i jest gwarantem ciągłości władzy państwowej" - napisał w mediach społecznościowych Grodecki.

Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, odpowiedział w mediach społecznościowych, że "policja działa i będzie działać zgodnie z prawem".

"Zawsze będzie też reagować na wszelkie naruszenia prawa" - dodał.

Kierwiński: Większy koszt polityczny to akceptowanie łamania prawa

Te słowa Kierwiński powtórzył wieczorem w piątek na antenie Polsat News.

Pytany, czy jest łamane prawo w TK, szef MSWiA odpowiedział, że nie on jest od oceny tego.

Jednocześnie stwierdził, że prezes Trybunału Bogdan Święczkowski "złamie prawo" jeśli nie dopuści do pracy "sędziów TK". Deklaracja ta padła na słowa dotyczące dopuszczenia do pracy Macieja Berka oraz czworga osób, które nie złożyły ślubowania przez prezydentem RP.

Zapytany przez dziennikarza, czy wyobraża sobie "obrazek, który pójdzie w świat - prezes Trybunału Konstytucyjnego w kajdankach", Kierwiński odparł, że skoro prowadzący zakłada, że Bogdan Święczkowski będzie wyprowadzony w kajdankach, to znaczy, "że będzie twardo łamał prawo".

- Większą ceną polityczną, dla nas wszystkich, (…) byłoby zaakceptowanie sytuacji, że prezes TK łamie prawo

- stwierdził w dalszej wypowiedzi szef MSWiA.

Pytany o sferę kompromisu ws. TK, Marcin Kierwiński odpowiedział, że "jeśli byłaby możliwość ponad podziałami wypracowania jakiegoś kompromisu, pewnie dawno byśmy po ten kompromis sięgnęli".

- Tylko po drugiej stronie względem rządu i większości parlamentarnej ma pan ludzi, którzy ewidentnie chcą łamać polskie prawo. Nie zawiera się kompromisu, a na pewno kompromisów prawnych, z ludźmi, którzy łamią polskie prawo - odrzekł minister w rządzie Donalda Tuska.

 

Źródło: niezalezna.pl, Polsat News

NAJNOWSZE Polska