W przyjętym stanowisku wskazano, że ewentualne weto "spowoduje istotne konsekwencje ekonomiczne i społeczne dla naszego kraju", może też przyczynić się do spowolnienia gospodarki, która w dużym stopniu wspierana jest przez unijne fundusze.
– głosi tekst stanowiska.
Jak wskazano, obowiązkiem rządu Rzeczypospolitej Polskiej jest "działanie na korzyść państwa i jego obywateli".
- napisano.
Radni zaapelowali do polskich władz o przyjęcie budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 i "nieograniczanie regionom możliwości dalszego rozwoju".
– napisali autorzy przyjętego tekstu.
Jak wskazano, jakiekolwiek przesunięcie czy opóźnienie przepływu środków unijnych do Polski to ogromne straty dla biznesu, rolników i samorządów.
Przegłosowana uchwała dotycząca przyjęcia stanowiska stanowi, że jest ono kierowane do premiera kraju, do parlamentarzystów, europosłów oraz przewodniczących sejmików oraz rad powiatów województwa wielkopolskiego. W trakcie poniedziałkowej sesji radni PiS apelowali o rezygnację z przyjmowania uchwały ws. stanowiska, argumentując, że wypowiadanie się w kwestii budżetu UE nie jest kompetencją sejmiku.
Przewodniczący klubu radnych PiS Zbigniew Czerwiński wskazywał, że stanowisko jest "jednostronne". "Nie ma tu żadnego elementu, oceny tego, jaka jest rzeczywista sytuacja - co doprowadziło do tego, że dwa kraje UE zapowiedziały, że nie zgodzą się na taki budżet. Traktaty pozwalają na taką formułę" - powiedział.
Samorządowiec krytycznie odniósł się do unijnego kryterium praworządności. - Kto nam zagwarantuje (...), że za dwa lata "nie dostaniecie kasy, jak nie wprowadzicie małżeństw homoseksualistów". A za cztery lata usłyszymy "nie dostaniecie kasy, ponieważ nie ma możliwości adopcji dzieci przez pary pederastów" - argumentował Czerwiński.
Ostatecznie stanowisko zostało przyjęte 23 głosami radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej, SLD i PSL. Przeciw zagłosowało 10 radnych PiS.
Państwa członkowskie UE nie osiągnęły jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027 i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności.
W piątek premier Mateusz Morawiecki rozmawiał telefonicznie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Niemcy w ramach prezydencji w Radzie UE prowadzą obecnie negocjacje budżetowe. Po rozmowie premier poinformował, że oświadczył kanclerz Niemiec, iż Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw UE i potwierdził gotowość do zawetowania nowego budżetu.