Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Masz 4 dzieci? ZUS i tak może odmówić wypłaty

Program Mama 4+ miał być formą uznania dla kobiet, które poświęciły życie wychowaniu licznej rodziny. W praktyce ZUS odmawia wypłaty znacznie częściej, niż wielu się spodziewa. Samo wychowanie czwórki dzieci nie wystarczy. Państwo sprawdza jeszcze kilka warunków, a każdy z nich może przekreślić szansę na świadczenie. Sprawdziliśmy, kto naprawdę może liczyć na te pieniądze, a komu ZUS powie „nie", mimo, że spełnia główne kryterium.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane jako Mama 4+, funkcjonuje od 2019 roku. Wypłaca je ZUS lub KRUS osobom, które wychowały co najmniej czworo dzieci i z tego powodu nie wypracowały odpowiednio wysokiej emerytury. Od 1 marca 2026 roku, po corocznej waloryzacji, maksymalna kwota świadczenia wynosi 1978,49 zł brutto, czyli tyle, ile najniższa emerytura w Polsce.

W kwietniu 2026 roku przeciętna wypłata wyniosła 1083,23 zł, ale to średnia z bardzo różnych kwot - od kilkudziesięciu złotych dopłaty do pełnej sumy, a nie stawka gwarantowana każdej matce.

Trzy warunki naraz

Żeby w ogóle ubiegać się o świadczenie, kobieta musi mieć ukończone 60 lat. Musi też wychować lub wychowywać co najmniej czworo dzieci - własnych, przysposobionych lub w ramach rodziny zastępczej, z wyjątkiem zawodowej. Najważniejszy warunek dotyczy jednak sytuacji finansowej. Świadczenie przysługuje wyłącznie osobom, które nie mają prawa do żadnej emerytury lub renty, albo pobierają świadczenie niższe od emerytury minimalnej.

Kobieta z emeryturą równą lub wyższą od minimalnej - nawet jeśli wychowała pięcioro czy sześcioro dzieci - nie dostanie z tego programu ani złotówki.

Ojcowie praktycznie są bez szans

Najbardziej restrykcyjnie ZUS traktuje ojców. Mężczyzna może ubiegać się o świadczenie dopiero po ukończeniu 65 lat, i tylko w wąsko określonych okolicznościach - gdy matka dzieci zmarła albo porzuciła rodzinę, nie uczestnicząc długotrwale w wychowaniu.

Zwykłe wychowanie czwórki dzieci przez ojca, nawet samotnie po rozwodzie, samo w sobie nie otwiera drogi do świadczenia, jeśli matka formalnie nie utraciła kontaktu z dziećmi.

Utrata władzy rodzicielskiej przekreśla szanse

ZUS odmówi też świadczenia osobie, która była pozbawiona władzy rodzicielskiej nad którymkolwiek z dzieci, albo przez długi czas faktycznie nie uczestniczyła w ich wychowaniu. Nawet jeśli formalnie władzę rodzicielską zachowała. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie, a decyzję o przyznaniu lub odmowie wydaje prezes ZUS lub KRUS.

Świadczenie można też stracić po jego przyznaniu

Przyznanie Mama 4+ nie jest ostateczne. ZUS cofnie wypłatę, jeśli sytuacja beneficjenta się zmieni, na przykład gdy zacznie pobierać inne świadczenie w wysokości co najmniej emerytury minimalnej albo podejmie pracę dającą taki dochód. Do wniosku trzeba dołączyć komplet dokumentów potwierdzających wychowanie dzieci i sytuację rodzinną - braki w dokumentacji to kolejny częsty powód odmowy lub wydłużenia procedury.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska