Przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu Unii Europejskiej w Brukseli polski premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że zależy mu na tym, by nie doszło do bezumownego brexitu. "Łatwo przerzucać winę jednych na drugich" - mówił o postawie Wielkiej Brytanii. Dziś ważne rozmowy, m.in. o relacjach z Chinami.
Pytany, czy "jako jeden z nielicznych przywódców nie jest sfrustrowany" postawą W. Brytanii, premier Morawiecki odpowiedział, że stara się znaleźć kompromis w sytuacji, w której kraj ten się znalazł.
"Łatwo przerzucać winę jednych na drugich, ale chodzi nam o to, żeby nie doszło do bezumownego brexitu. Chodzi nam wszystkim o to, żeby ten kryzys ratyfikacyjny i umowa z Wielką Brytanią wzmocniona porozumieniem strasburskim, żeby dopomogła w wyjściu z tego kryzysu, a dzięki temu będziemy mieli dużo bardziej łagodne przejście przez to czerwone morze brexitu"
- powiedział Morawiecki.
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował wczoraj, że możliwe są dwa scenariusze wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. W pierwszym, jeśli Izba Gmin zaakceptuje porozumienie rozwodowe w przyszłym tygodniu, Zjednoczone Królestwo wyjdzie ze Wspólnoty do 22 maja. Jeśli nie zaakceptuje, brexit nastąpi do 12 kwietnia. Władze w Londynie musiałyby wówczas zdecydować się na bezumowne wyjście z UE lub złożenie nowego wniosku o długoterminowe przedłużenie procesu, zobowiązując się do udziału w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Drugiego dnia szczytu - czyli dziś - unijni liderzy mają rozmawiać m.in. o relacjach z Chinami, a także kwestiach gospodarczych, jednolitym rynku i polityce przemysłowej Unii Europejskiej.
Premier podkreślił, ze w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii, zaistniała nowa sytuacja związana ze wspólnym rynkiem. Polska wraz z 17 innymi państwami podpisała list, w którym podkreślono konieczność utrzymania zasad wspólnego rynku.
"Bardzo mocno akcentujemy kwestię swobody świadczenia usług, bo jak popatrzymy na słynne 4 swobody czy 4,5, czyli swobodę przepływu towaru, osób, kapitału, usług i wolność zakładania przedsiębiorstw, to ta swoboda świadczenia usług np. budowlanych, transportowych, logistycznych i informatycznych jest najbardziej zakłócona, najmniej rozwinięta w całej Unii Europejskiej, a jest ona bardzo ważna"
- oznajmił Morawiecki.