Znakomite podniesienie reputacji Polski
Premier podkreślił w poniedziałek na konferencji „Śląski Ład” w Katowicach, że po zakończeniu wojny na Ukrainie polskie firmy będą odgrywały bardzo ważną rolę w odbudowie Ukrainy i jej przemysłu.
- Polska organizuje dziś pomoc dla Ukrainy, do pewnego stopnia reżyserujemy sankcje. Jednocześnie jestem przekonany, że ta nasza działalność będzie się przekładała nie tylko na soft power: to co dziś tak wyraźnie widzimy - znakomite podniesienie reputacji Polski na całym świecie, ale także na bezpośrednie twarde, materialne korzyści dla tych wszystkich, którzy zaangażują się w pomoc na Ukrainie już po zakończeniu wojny
- powiedział premier.
Zauważył też, że obecna sytuacja redefiniuje wszystkie dotychczasowe paradygmaty, w tym politykę klimatyczną i energetyczną UE. "Od wielu miesięcy europarlamentarzyści z PiS podkreślali konieczność zredefiniowania polityki wokół ETS (Europejskiego Systemu Handlu Emisjami, PAP). Jeszcze w grudniu słyszeliśmy, że to prawie niemożliwe. Dziś widzimy, że Parlament Europejski przychylił się do wniosku rządu PiS, że PE chce wykluczyć instytucje finansowe z możliwości brania udziału w transakcjach na rynku ETS” – mówił szef rządu.
Ocenił, że dziś jest duża szansa na rewizję systemu ETS, a przez to niższe ceny uprawnień do emisji CO2, "niż gdyby nadal różnego rodzaju spekulanci i instytucje finansowe mogły brać udział w transakcjach na tym rynku". "Nasz postulat został wreszcie wysłuchany. To, co jeszcze trzy miesiące temu wydawało się niemożliwe, staje się dziś oczywistą prawdą" - stwierdził premier.
Polityka obniżenia podatków
Szef rządu podczas wystąpienia podkreślał rolę równowagi makroekonomicznej i zapewniał, że "nie damy jej naruszyć poprzez recepty fałszywych proroków, złych doradców, zwiększające deficyt". W tym kontekście zwracał uwagę, że za rządów PO-PSL przejęto środki znajdujące się w OFE czy podwyższono VAT.
- My prowadzimy inną politykę. Politykę obniżenia podatków po to, aby wzmacniać oszczędności dostępne u Polaków, w gospodarstwach domowych. Po to, aby poprawiały się bilanse i wyniki gospodarstw domowych
- zapewniał.
"Nasze recepty będą receptami zdrowej gospodarki, zdrowej makro- i mikroekonomii" - dodał.
Zdaniem premiera zagraniczni inwestorzy rozumieją i doceniają to, bo "widzą, jaki jest stan polskiej gospodarki".
Szef rządu zaznaczył, że ryzyka związane z inflacją są dostrzegane i we właściwy sposób adresowane. "Polityka pieniężna ręka w rękę z polityką fiskalną i regulacyjną będzie konstruowała odpowiedni, optymalny policy mix, po to, żeby inflacja była pod kontrolą" - mówił Morawiecki.
Podkreślał, że doprowadzono do wzmocnienia złotówki i deklarował, że "będziemy dbali o to, aby złotówka była wystarczająco mocna". Jak dodał, "będziemy także wpływali wszelkimi innymi sposobami na redukcję inflacji". W tym kontekście wskazywał na dotychczasowe tarcze antyinflacyjne, które doprowadziły do "ścięcia szczytu inflacyjnego zgodnie z analizami ekonomistów o ponad 1,5 pkt proc.".
Jak mówił, potem przyszła wojna na Ukrainie, która "wszystko z powrotem zakłóciła".
- Dlatego dziś będziemy prowadzili bardzo ostrożną politykę redukcji inflacji przy równoczesnej dbałości o budżet państwa. Będziemy wpływali na te czynniki inflacyjne, na które mamy wpływ, czyli na tzw. inflację bazową
- powiedział premier.