Przed Sądem Okręgowym w Zamościu ruszył proces przeciwko kilkunastu mężczyznom, m.in. policjantom, którzy – według prokuratury - mieli przyjmować łapówki. To sprawa pierwszoinstancyjna, wcześniej nie zapadały żadne wyroki.
„W sprawie o sygn. akt II K 61/24 osób oskarżonych jest 15, zarzuty aktu oskarżenia zawarte są na 20 stronach i w zależności od osoby oskarżonego dotyczą czynów kwalifikowanych z art. 258 kk, z art. 231 kk, z art. 230 kk, z art. 229 kk, z art. 228 kk i innych”
– potwierdził portalowi Niezalezna.pl sędzia Paweł Tobała, rzecznik prasowy SO w Zamościu.
Czyli zorganizowana grupa przestępcza, przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, płatna protekcja, łapówkarstwo…
Proces został zawieszony
Ostatnia rozprawa miała się odbyć 9 marca, ale ten termin został odwołany. Nowego nie ma, bo proces został zawieszony. Dlaczego?
„Powodem zawieszenia postępowania było skierowanie przez sąd pytań prejudycjalnych do TSUE na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego w Zamościu z dnia 6 marca 2026 r.” - wyjaśnił rzecznik zamojskiego sądu.
Poinformował również, że referentem sprawy jest sędzia Paweł Zwolak i to on zwrócił się do trybunału w Luksemburgu.
To bardzo doświadczony karnista, orzekający od ponad 20 lat, który karierę zaczynał jako asesor, później sędzia w „rejonie” i „okręgu", był również dyrektorem w Ministerstwie Sprawiedliwości. Obecnie jednak atakowany przez wszelkiej maści „obrońców praworządności” pod absurdalnym zarzutem, że brał udział w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 r. Podkreślmy, legalnej procedurze. Co ważne, pozytywnie przechodził testy niezależności, a i tak jego wyroki bywają uchylane wyłącznie z tego powodu.
Kluczowe pytanie
Nie inaczej było we wspomnianej sprawie. Gdy tylko okazało się, że wskutek losowania trafiła do referatu s. Zwolaka, jeden z obrońców złożył wniosek o test niezależności, który został przeprowadzony w zamojskim sądzie. Nie znaleziono żadnych przeciwskazań, aby s. Zwolak orzekał.
„To jednak wyraźny sygnał, że w przyszłości ta kwestia będzie jeszcze podnoszona. Chociażby w apelacji lub kasacji, gdy strona niezadowolona z wyroku posłuży się argumentem „neo-sędzia”. A biorąc pod uwagę co się dzieje w Izbie Karnej Sądu Najwyższego, istnieje duże prawdopodobieństwo, że tylko z tego powodu wyrok zostanie uchylony” – zaznacza jeden z prawników.
Przypomnijmy dane z lat 2022-2024 przedstawione przez SN:
„W 155 sprawach (w tym 129 wyrokach kasacyjnych) uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania tylko z powodu składu sądu, który wydał to orzeczenie, bez jakichkolwiek zastrzeżeń co do merytorycznej jego poprawności. Wyroki te zostały uchylone ze względu na nienależytą obsadę sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.) dlatego, że przy ich wydaniu, w składzie zasiadał sędzia powołany po roku 2018”.
W zeszłym roku i obecnym doszły kolejne tego typu orzeczenia.
Jak ustalił portal Niezalezna.pl, wśród pytań prejudycjalnych pojawiło się fundamentalne zagadnienie, na które będzie odpowiadał TSUE. W dużym uproszczeniu: jeżeli sędzia został już „przetestowany” w trybie obowiązującej w Polsce ustawy, czy Sąd Najwyższy może jeszcze raz dokonywać takiej „oceny”, kiedy zechce i na każdym etapie postępowania.
"Jeśli TSUE stwierdzi, że nie, wówczas proceder w SN może się zakończyć. Dlatego to tak ważna sprawa” – słyszymy.
TSUE zbada sprawę
Pytania prejudycjalne z zamojskiego sądu już trafiły do Luksemburga. Z informacji zawartych na stronie europa.eu wynika, że sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą C-222/26 i „jest w toku”. Ciekawostka – w rubryce „zwyczajowa nazwa sprawy” posłużono się nazwiskiem „Mechoski”, które jest fikcyjne.
Zażalenie prokuratury
Na orzeczenie TSUE trzeba będzie zapewne długo poczekać, ale prokuratura nie zgadza się z decyzją o zawieszeniu procesu w zamojskim sądzie, do czasu wydania rozstrzygnięcia przez trybunał w Luksemburgu.
„Postanowienie z dnia 6 marca 2026 r. zostało zaskarżone przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie i akta sprawy II K 61/24 zostały obecnie przesłane do Sądu Apelacyjnego w Lublinie” – poinformował sędzia Tobała.
Sprawdziliśmy, co tam się dzieje.
"Zażalenie prokuratora kwestionuje decyzję o zawieszeniu postępowania; skarżący prokurator z jednej strony akcentuje lakoniczność uzasadnienia SO w Zamościu w zakresie przesłanek, jakimi kierował się zawieszając postępowanie, z drugiej zaś podnosi, że brak jest podstaw do wstrzymania merytorycznego rozpoznania sprawy”
– stwierdziła s. Barbara du Chateau, rzecznik SA w Lublinie
Termin posiedzenia został wyznaczony na 1 czerwca 2026 r., zażalenie prokuratury rozpozna sędzia Tadeusz Bizior.