Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tysiące ludzi na największej polskiej nekropolii

Wiele osób zdecydowało się odwiedzić bliskich spoczywających na największej polskiej nekropolii, szczecińskim Cmentarzu Centralnym, jeszcze w poniedziałek przed południem. Jak mówili, chcieli m.in. uniknąć dużych tłumów, które mogą się zebrać później.

Autor:

Przed reprezentacyjną główną bramą Cmentarza Centralnego można zobaczyć liczne stoiska z kwiatami i zniczami, ale też m.in. z jedzeniem, a także punkt szczepień, przy którym już rano zebrało się kilka chętnych osób.

Alejami parku-cmentarza spacerują osoby, które z różnych względów zdecydowały się na odwiedzenie grobów bliskich przed południem. "Przyszliśmy wcześniej, żeby z dziećmi nie przeciskać się przez tłum, aby można było bez problemu przejechać z wózkiem – no i zdążyć przed drzemką" – powiedziała młoda kobieta, która odwiedziła cmentarz z mężem i dwójką dzieci.

"Odwiedzamy groby bliskich, którzy pochowani są w dość dużych odległościach od siebie, ale zaczęliśmy już wczoraj" – wskazała.

Na wczesny spacer po cmentarzu zdecydowało się też małżeństwo w średnim wieku – jak wskazali, trasa obejmie także jeden z cmentarzy w regionie, stąd pewien pośpiech. "Cieszymy się, że w tym roku można odwiedzać groby bliskich na Wszystkich Świętych. W ubiegłym roku obostrzenia ogłoszono bardzo późno – pamiętam, jak znajomi jechali na ostatnią chwilę przed zamknięciem cmentarzy" – wspominali.

Zaznaczyli jednak, że są zadowoleni z możliwości spaceru po szczecińskiej nekropolii. "Jesteśmy tu bardzo często, podziwiamy też piękne drzewa, i w tym roku mamy też piękną jesień" – wskazali.

W głównych punktach cmentarza można też spotkać wolontariuszy kwestujących m.in. na utrzymanie pomników, a także muzyków, którzy grają na saksofonie czy na skrzypcach.

Szerokie aleje cmentarza pozwalały przed południem zachować dystans między odwiedzającymi nekropolię, choć widać też było osoby, które nawet w miejscach, w których nie gromadziło się wiele osób – nosiły maseczki.

Maski założyła też większość pasażerów tramwajów, które zmierzały w stronę cmentarza. O środkach ostrożności nie pamiętali jednak wszyscy kupujący kwiaty czy znicze.

Przy ul. Ku Słońcu, przy której znajdują się główne wejścia na cmentarz, widać było liczne patrole policji i straży miejskiej. Ulica została zamknięta dla ruchu od ronda Gierosa do ronda Pileckiego. Kierowcy nie przejadą też ulicami Świerczewską, Piękną oraz Karola Miarki. Niedostępny jest lewo- i prawoskręt na ul. Mieszka I, gdzie znajdują się wejścia od południowej strony - obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km/h.

Cmentarz Centralny w Szczecinie jest największą polską nekropolią i trzecią co do wielkości w Europie – na ponad 172 ha znajduje się 110 km alejek. Został otwarty w 1901 r.

Teren, a także neoromańską kaplicę i bramę główną, zaprojektował architekt i miejski radca budowlany Wilhelm Meyer-Schwartau. Od początku cmentarz miał być nie tylko miejscem spoczynku, ale też parkiem.

Od 1945 r. do końca 2018 r. na Cmentarzu Centralnym pochowano ponad 197 tys. osób, nekropolia jednak nie rozszerza się już, pochówki możliwe są jedynie po ekshumacjach i likwidacji nieopłaconych mogił. Dziennie odbywa się nawet ok. 45 pochówków.

Cmentarz jest w całości wpisany do rejestru zabytków, znajduje się na nim blisko 30 pomników pamięci i tablic, m.in. "Tym, którzy nie powrócili z morza", Krzyż Katyński, Armii Krajowej czy Ofiar katastrofy promu "Jan Heweliusz".

W kwaterze wojennej, pomiędzy powstałym w 1967 r. charakterystycznym pomnikiem "Braterstwa Broni" autorstwa Sławomira Lewińskiego a fontanną spoczywa 3012 żołnierzy sowieckich i 367 żołnierzy polskich. W kwaterze zasłużonych pochowanych zostało ponad 120 osób.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej