Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tuż przed wyrokiem Kamila L. brylowała z ojcem w mediach. Skarb Państwa wykupi dom jej rodziców?

Jeszcze w styczniu 2026 r., tuż przed skazującym wyrokiem, Kamila L. (alias W.) pokazywała się w mediach u boku swojego ojca, narzekając na opieszałość państwa w wypłacie odszkodowań za powodzie. Jak ustalił portal Niezalezna.pl, w drugiej połowie 2025 r. rozpisano przetarg na wycenę 11 zniszczonych budynków – w tym domu należącego do rodziców Kamili. Ustalanie wartości nieruchomości oparto na korzystnym dla właścicieli mechanizmie. Wszystko to w cieniu afery z przyznaniem tej samej rodzinie dwóch nowych mieszkań socjalnych z zasobów Kłodzka.

Sprawa Kamili L. (alias W.) nabiera nowych rumieńców i rodzi kolejne pytania o traktowanie jej rodziny przez organy państwa i samorządu. Jak zauważyła w mediach społecznościowych komentatorka Emilia Kamińska, 13 stycznia 2026 roku – niespełna trzy miesiące temu i tuż przed marcowym wyrokiem skazującym ją na 6,5 roku więzienia za bierność wobec pedofilskich czynów jej męża oraz zoofilię – Kamila L. znalazła się w kadrach reportażu wyemitowanego przez TVP3 Wrocław. Dodajmy, że w ostatnim miesiącach kobieta zmieniła wygląd: nosi okulary, ścięła i przefarbowała włosy.

Materiał nosił wymowny tytuł "Wody Polskie nie mają pieniędzy na wykupienie zniszczonych przez powódź budynków w Kłodzku". Głównym bohaterem ujęć był ojciec Kamili L. Mężczyzna skarżył się przed kamerami na opóźnienia, sugerując jednocześnie, że ma w planach zakup nowych nieruchomości od dewelopera (według naszych informacji chodzi o nieruchomość pod Wrocławiem).

"Niektórzy już dali nawet zaliczki na nowe domy czy mieszkania. Ja mam akurat do końca stycznia umowę podpisaną tymczasową. I teraz będę musiał prosić dewelopera o to, aby mi przedłużył. Nie wiadomo, czy będzie chciał"

– mówił we fragmencie reportażu ojciec Kamili W.

Wycena gwarantująca uczciwą rekompensatę

Jak ustalił portal Niezalezna.pl - w drugiej połowie 2025 roku, w ramach umowy ramowej z 9 września, został rozpisany przetarg obejmujący "Wykonanie operatów szacunkowych na wykup nieruchomości przez Skarb Państwa". Zlecenie dotyczy profesjonalnych wycen dla 11 nieruchomości zniszczonych przez żywioł. Z naszych informacji wynika, że na tej krótkiej liście znalazł się dom należący do Tadeusza i Kazimiery W., rodziców Kamili L. (alias W.). Z ksiąg wieczystych wynika, że grunt i budynek nadal oficjalnie stanowią ich własność.

Dokumenty przetargowe nakazują rzeczoznawcom korzystne dla właścicieli podejście do szacowania strat. Wartość nieruchomości ma być ustalana na stan z dnia poprzedzającego nadejście fali powodziowej (w dokumentacji wskazano konkretnie na 12 i 13 września 2024 r.).

Jak czytamy w oficjalnych wytycznych, dla określenia wartości przyjmuje się, że "odpowiadała wartości ostatnio ogłoszonego przed tym dniem wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych". Mówiąc wprost: wartość zniszczonych domów nie zostanie pomniejszona o stopień ich zużycia, lecz wyliczona tak, by starczyło na odtworzenie (odbudowę) lokalu, co ma stanowić gwarancję uczciwej rekompensaty.

Mieszkania od państwa dla "pierwszej na liście"

Sprawa warunków państwowego wykupu budzi potężne kontrowersje, kiedy połączymy je z najnowszymi informacjami, o których wczoraj i dziś informował portal Niezalezna.pl. Ujawniliśmy, że w tym samym czasie, gdy Skarb Państwa szykuje się do wykupu domu rodziców Kamili po kosztach odtworzeniowych, oni sami zostali hojnie obdarowani przez urząd miasta, w którym Kamila L. była zresztą jakiś czas temu zatrudniona.

Z naszych ustaleń wynika, że Kamila L. i jej rodzice otrzymali z gminy dwa wysoce atrakcyjne mieszkania socjalne (choć wcześniej zamieszkiwali w jednym lokalu). Lokale mieszczą się w zupełnie nowych apartamentowcach w Kłodzku. Szokuje również fakt, że skazana niedługo później w procesie karnym Kamila L. figurowała w zestawieniu oczekujących na pomoc jako pierwsza na liście. W wykazie kilkudziesięciu beneficjentów była jedną z zaledwie dwóch osób oznaczonych literką "P", czyli "powodzianin".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej