Na początku wystąpienia Rafała Trzaskowskiego podczas wieczoru wyborczego w Elektrowni Powiśle, gdy kandydat fetował i dziękował za poparcie, na telebimie za jego plecami dominował wizerunek Andrzeja Dudy. Chwilę później telebim pokryła niebieska plansza z nazwiskiem kandydata KO.
Podczas wystąpienia Trzaskowski wezwał prezydenta do debaty.
- Zapraszam, niech pan wybierze miejsce, jutro jestem w Płocku (...) Panie prezydencie, zapraszam do Płocka, możemy tam debatować, ale w każdym kolejnym dniu, będę w każdym kolejnym mieście będę zapraszał pana na debatę. Niech pan wybiera odpowiedni dzień, odpowiednie miejsce i wreszcie porozmawiajmy o prawdziwych problemach
- mówił kandydat KO. Tłum skandował "do debaty".
Trzaskowski zapewniał o "zadawaniu trudnych pytań" i rozliczaniu tych, którzy "wybrali własną rodzinę, zamiast rodziny każdego z nas".
- To nie znaczy, że nie chcemy rozmawiać. Chcemy odtworzyć wspólnotę - dodał.