Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tomasz Łysiak: „Zafałszowania przeszłości” – czyli o apelu, który boli

Ludobójstwo dokonane przez UPA nie ma po stronie polskiej żadnej, równie mocnej odsłony: ani jeśli chodzi o formę, ani jeśli chodzi o skalę - pisze dla niezalezna.pl Tomasza Łysiak.

W pierwszej chwili, kiedy zobaczyłem w mediach społecznościowych, opublikowany w „Rzeczpospolitej”, apel autorstwa m.in. Zbigniewa Bujaka, Władysława Frasyniuka, Pawła Kasprzaka, Cezarego Łazarewicza, Piotra Niemczyka, Andrzeja Seweryna i Krzysztofa Skiby, dotyczący reakcji na decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce ukraińskiej imienia „Bohaterów UPA” oraz w związku z tym planów Prezydenta RP odebrania mu Orderu Orła Białego – pomyślałem, że to jakiś cytat z mediów ukraińskich. Na „X” przecież widać jedynie wstęp, lead, a nie całość artykułu. Pomyślałem: ech, dość bezczelne. Ale gdy wszedłem w link i ujrzałem, że wszystko to napisali Polacy, w tym ci będący „elytą”, to prawdę mówiąc zdębiałem. Są przecież jakieś granice.

„Polityków ze wszystkich politycznych obozów wzywamy do opamiętania. I do historycznej pamięci. Bo zawsze warto pamiętać, gdzie jest przyzwoitość, gdzie jest racja stanu i gdzie jest mądrość oraz przyszłość nieprzesłonięta upiorami zafałszowanej historii” – piszą przedstawiciele Salonu III RP. Oto „historyczną pamięcią” w dobrym wydaniu ma być nazywanie tych, którzy mówią, piszą i upominają się o prawdę o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w 1943 roku, osobami, którymi kierują „upiory zafałszowanej przeszłości”. Na miłość Boską – „zafałszowaniem przeszłości” ma być uznawanie, iż skandalem jest nazwanie jednostki wojskowej imieniem UPA? „Zafałszowaniem przeszłości” ma być mówienie prawdy o bestialskim ludobójstwie? „Zafałszowaniem przeszłości” ma być ujęcie się za pozbawionymi nawet godnego pochówku dziesiątkami tysięcy kobiet, dzieci, osób starszych – torturowanych często przez śmiercią, a potem wrzuconych do historycznego obszaru „niepamięci”, obszaru historycznej niepoprawności politycznej, niezgodności (jak mówią) z tym, co jest obecnym polskim interesem? Naprawdę stajecie nie po stronie własnych, zamordowanych bez litości, Rodaków, ale po stronie sprawców? Bo czymże innym, a nie tym właśnie są te wasze, pseudointeligenckie „mundrości” ? Uznajecie, że ktoś, gdzieś może sobie brać na sztandar ludobójców, morderców, a my winniśmy podkulić ogon i milczeć? Nie pozwolić sobie na takie, także w sferze symboliki przecież poczynione gesty, jak odebranie przez prezydenta Nawrockiego Orderu Orła Białego prezydentowi Zełeńskiemu?

„Oba nasze narody chętnie mitologizują własną historię, czczą swych bohaterów, zapominając lub wypierając z pamięci zło, które czynili. Nie dziwi nas ukraińska pamięć o „bohaterach UPA” i zapomnienie zbrodni, których dokonali na naszych przodkach. Polacy chętnie zapominają o własnych zbrodniach — dokonywanych także na Ukraińcach” – piszecie. A to ni mniej, nie więcej, jak relatywizowanie zbrodni. Ludobójstwo dokonane przez UPA nie ma po stronie polskiej żadnej, równie mocnej odsłony: ani jeśli chodzi o formę, ani jeśli chodzi o skalę. I jak tu się nie dziwić, że jeśli się czyta taki tekst, to człowiek zaczyna myśleć – „coś takiego musieli pisać Ukraińcy”, a gdy spostrzeże autorów, to łapie się za głowę? I za serce, które boli.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska