Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dramat rolników. Susza obniżyła plony nawet o połowę

Żniwa w regionie świętokrzyskim dobiegają końca dzięki upalnej aurze. Choć prace na polach przebiegały sprawnie, rolnicy liczą straty - susza i wiosenne przymrozki obniżyły plony zbóż nawet o połowę. Mimo to ceny skupu pozostają stabilne ze względu na duże zapasy z ubiegłego roku.

Tegoroczne żniwa w województwie świętokrzyskim weszły w decydującą fazę i są już na ukończeniu we wszystkich powiatach regionu. Choć początek prac w lipcu był utrudniony przez częste opady deszczu, ostatnie dwa tygodnie upalnej pogody pozwoliły rolnikom na sprawne zebranie płodów rolnych.

Piotr Witczak, kierownik działu Technologii Produkcji Rolniczej i Doświadczalnictwa w Świętokrzyskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach, podkreślił, że zaawansowanie prac jest bardzo wysokie. "Jęczmień ozimy został zebrany już w 100 proc., pszenica ozima w około 95 proc., pszenica jara w 80 proc., a owies i żyto w granicach 80-90 proc." - powiedział Witczak.

Mimo sprawnego przebiegu samych zbiorów, dane dotyczące plonów są niepokojące. Najgorzej sytuacja wygląda w przypadku zbóż jarych, które najbardziej ucierpiały z powodu niekorzystnych warunków pogodowych wiosną.

Ta susza spowodowała to, że te plony zdecydowanie są niższe w porównaniu do ubiegłego roku. Szczególnie ucierpiały zboża jare. W tym przypadku mamy tutaj - to można powiedzieć - że spadek plonów do 50, a często nawet więcej procent, to bardzo dużo

– podkreślił ekspert.

Brak deszczu w kluczowym momencie

Główną przyczyną tak niskich zbiorów był brak opadów w kluczowych miesiącach - kwietniu i maju. W powiecie koneckim w maju odnotowano tylko jeden większy deszcz, co spowodowało, że zboża słabo się rozkrzewiły, nie wyrosły i wytworzyły mało kłosów.

"Nieco lepiej poradziły sobie zboża ozime, które mogły skorzystać z zapasów wody zgromadzonej w glebie zimą, jednak i tutaj szacuje się spadki na poziomie od 20 do 30 proc. w porównaniu do rekordowego ubiegłego roku" - zaznaczył Witczak.

Podobne straty, na poziomie 20-30 proc., odnotowano przy zbiorach rzepaku. Na jego gorsze plonowanie, oprócz suszy, wpływ miała również mroźna zima przy jednoczesnym braku pokrywy śnieżnej, która stanowiłaby naturalną barierę ochronną dla roślin.
Mimo znacznie mniejszej ilości ziarna zbieranego z pól, ceny w skupach nie wykazują tendencji wzrostowej i utrzymują się na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego. Zdaniem kierownika ŚODR w Modliszewicach wynika to z faktu, że w magazynach wciąż zalegają ogromne zapasy po ubiegłorocznych, rekordowych zbiorach.

Pełne podsumowanie tegorocznych żniw wraz z konkretnymi danymi tabelarycznymi spodziewane jest za około tydzień. Dopiero wtedy będzie można precyzyjnie ocenić skalę strat w skali całego regionu i porównać je z sytuacją w innych częściach kraju.
Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska