Polska i Stany Zjednoczone to nie tylko sojusznicy. Jesteśmy narodami zbudowanymi na tej samej idei, która głosi: Że rząd powinien służyć ludziom – a nie nimi rządzić. Że wolność należy chronić, a nie nią zarządzać. Że tradycja ma znaczenie – ponieważ nadaje sens wolności
- mówił podczas wystąpienia na CPAC prezydent RP, Karol Nawrocki.
Następnie, w ekskluzywnym wywiadzie dla TV Republika, prezydent został zapytany przez Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego stacji, "jak dzisiaj walczyć o wolność, która jest w Polsce zagrożona".
- Mam złą informację dla tych, którzy chcą z polską wolnością walczyć. To dobra wiadomość dla tych, którzy wolność kochają, do Polaków, którzy rozumieją, jak pobrzmiewa polska dusza, bo z polską wolnością nie da się wygrać. To już trenowali zaborcy, okupanci, komuniści przez pięć dekad - więc nie jest możliwe zabranie nam pewnej cechy naszego genotypu, którą jest wolność. Po to zostałem wybrany prezydentem, żeby dbać o wolność Polaków i o realizację tej fundamentalnej emocji naszego narodu - zadeklarował Karol Nawrocki.
Zwrócił uwagę, że trwają próby ograniczania wolności.
Gdy dzisiaj przyglądamy się sytuacji politycznej, niektórym działaniom rządu, wymiaru sprawiedliwości, czy niektórym projektom ustaw także, wokół których podejmuję decyzję - widzimy, że wolność ma być ograniczana, ale po to Polacy wybrali mnie na prezydenta Polski, żebym zdecydowanie mówił, że polskiej wolności nie da się ograniczyć ani zabrać
- stwierdził prezydent.
"Adam Borowski to bardzo odważny człowiek"
Od razu, gdy pan o to pyta, widzę twarz pana Adama Borowskiego, dzielnego działacza opozycji antykomunistycznej, który został skazany przez sąd. Pytaniu pana redaktora przyglądam się teraz przez pryzmat tej postaci
- dodał.
Tomasz Sakiewicz wskazał, że Adam Borowski "symbolizuje problemy, które dzisiaj mają w Polsce ludzie wolności".
- Bardzo odważny człowiek, który odniósł się publicznie do pewnych patologicznych praktyk i został za to ukarany. Jak w tym dużym mechanizmie dyskusji o wolności w kontekście ustrojowym, konstytucyjnym czy ideowym rozmawialiśmy, tak też przez kontekst Adam Borowskiego - ta wolność nie zostanie ograniczona, jak wiemy, i znów wrócę do tego, że po to odbyły się wybory prezydenckie - kontynuował prezydent Nawrocki.
Prezydent rozważa akt łaski
W mijającym tygodniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli zdecydował, w osobie sędzi Katarzyny Bień, że Adam Borowski, legenda opozycji antykomunistycznej i szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej", trafi na sześć miesięcy do więzienia w związku z wypowiedzią na temat posła KO, Romana Giertycha.
Sprawa, w której oskarżycielem prywatnym jest mec. Roman Giertych, trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia II Wydział Karny. Poseł KO, urażony słowami sprzed ponad roku, wkroczył na drogę karną. Borowskiemu zarzucał czyn z art. 212 §2 kodeksu karnego. Domagał się też zapłaty 200 tysięcy złotych. W prywatnym akcie oskarżenia chodziło o konkretny cytat. Słowa te - dotyczące afery Polnord - padły podczas programu Telewizji Republika. Borowski odmówił przeprosin, twierdząc, że "za prawdę się nie przeprasza".
- Sąd stwierdził, że miałem okazję przeprosić, nie skorzystałem z tego - powiedział we wtorek po wyjściu z sali sądowej Borowski. Prokurator w tej sprawie wnioskował o zawieszenie kary. - Sąd pozostał nieugięty - stwierdził Borowski. Obrona szefa Klubu "GP" w Warszawie złoży zażalenie na tę decyzję do Sądu Okręgowego w Warszawie. Równolegle trwa procedura związana z prezydenckim aktem łaski wobec Borowskiego. W tym tygodniu urzędnicy Kancelarii Prezydenta poinformowali, że Karol Nawrocki zażądał akt sprawy.