W przestrzeni publicznej w ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.
Politycy opozycji oraz środowisko prezydenta krytycznie odnosili się do tych doniesień. W związku z tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej potwierdził jednak, że Polska przekazała Ukrainie "kilka rakiet do baterii Patriot". Jak stwierdził jednak - "nie uszczupla to polskiego bezpieczeństwa".
Prezydent nie wiedział, Szłapka brnie dalej
Wczoraj, jeszcze przed tym, gdy szef MON potwierdził medialne ustalenia i przyznał, że rząd przekazał Ukrainie pociski do baterii Patriot, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, poinformował: "chciałbym się dowiedzieć w jakim trybie pan prezydent jest informowany. Bo ja nie znam takiego trybu, w którym bezpośrednio pan prezydent jest informowany o przekazywaniu jakichś konkretnych donacji na Ukrainę". To oznacza, że głowa państwa polskiego nie miała żadnej wiedzy na ten temat.
Ponadto, wicemarszałek Sejmu - Krzysztof Bosak poinformował, że kontaktował się w tej sprawie z prezydentem Nawrockim.
Oczywiście, że zapytałem o to [prezydenta czy wiedział o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie]. Nie będę cytował szczegółowo jak przebiegało moje spotkanie i rozmowa, natomiast zostałem ogólnie upoważniony przez prezydenta, żeby na takie pytanie odpowiedzieć, że rząd nie uzgadnia z prezydentem przekazywania uzbrojenia Ukrainie i że nie informuje w sposób pełny i transparentny, i zrozumiały
– przekazał Bosak.
Niemniej, rzecznik rządu Donalda Tuska, Adam Szłapka brnie w nieco inną narrację. Na antenie TVN24, najpierw stwierdził, że nie wie ile pocisków zostało przekazanych, podobnie jak z tym, jaką częścią polskiego uzbrojenia stanowił oddany sprzęt.
Później zaś stwierdził, że "to jest decyzja, która jest konsultowana z sojusznikami, także z Amerykanami. O wszystkich tego typu decyzjach prezydent wiedział. Na pewno nie protestował w tym zakresie, po to są posiedzenia komitetu bezpieczeństwa".