W czasie konferencji prasowej, nawiązując do planowanego na sobotę Marszu Równości w Poznaniu Szłapka ocenił, że polskie społeczeństwo jest "generalnie otwarte i tolerancyjne".
„Ale rząd i rządzący to jest grupa skrajnych homofobów albo bezwzględnych cyników, którzy są w stanie wykorzystać każdą sprawę, każdą mniejszość, do tego, żeby zbijać kapitał polityczny”
– powiedział.
Wskazał m.in. na ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
Przywołał również sprawę kolejnych maili publikowanych na kanale Telegram, które mają pochodzić ze skrzynki szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. W czwartek portal onet.pl podał, że w rzekomej wymianie wiadomości z czerwca ubiegłego roku prowadzonej między Dworczykiem a innymi urzędnikami pojawił się temat wpływu spraw dotyczących społeczności LGBT na wynik wyborów prezydenckich. "Też uważam, że to ostatni moment, aby wypełniając treścią Kartę Rodziny, rozładować zagrożenia wywołane eskalacją LGBT" – miał napisać minister.
„Apeluję do ministra Dworczyka, żeby jednoznacznie powiedział, czy to jest prawdziwy mail, czy nie. I żeby w końcu odniósł się do tego, bo ta afera będzie tylko pogłębiała kryzys”
– powiedział Szłapka.
Pytany o wnioski o odwołanie z funkcji Przemysława Czarnka, Szłapka ocenił, że ten polityk „przede wszystkim nigdy nie powinien zostać ministrem”.
Lider Nowoczesnej określił ministra edukacji mianem „ideologa” i „ajatollaha” rządu.
Szłapka ocenił także, że w Polsce problemy społeczności LGBT+ „są bardzo poważne ze względu na to, jak działa rząd”. Zaznaczył, że według badania Kampanii Przeciw Homofobii 75 proc. z 2 mln osób LGBT w naszym kraju doświadczyło przemocy fizycznej lub słownej.
Zaznaczył, że jego ugrupowanie solidaryzuje się ze wszystkimi mniejszościami, w tym seksualnymi. Przypomniał, że w 2018 r. jego partia złożyła projekt ustawy o związkach partnerskich, oraz projekt zmiany kodeksu karnego uwzględniający kary za dyskryminację ze względu na orientację seksualną.