Prokurator Generalny Waldemar Żurek skierował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PiS Michałowi Wosiowi.
Prokuratura zarzuca politykowi opozycji przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w czasie gdy był wiceministrem sprawiedliwości. Nieprawidłowości miały polegać m.in. na zatrudnianiu w Służbie Więziennej osób bez przeprowadzenia wymaganego naboru oraz bez posiadania odpowiednych kwalifikacji, a także przyznawaniu awansów.
Do ruchu prokuratury Woś odniósł się na platformie X. - Jeśli Tusk z Żurkiem myślą, że nowymi zarzutami z kosmosu zamkną mi usta, to grubo się mylą - oznajmił.
Poseł PiS stwierdził, iż zarzuty są absurdalne, gdyż "każdą decyzję personalną" w SW przygotowywały "profesjonalne kadry", a przed jego podpisem weryfikowane były przez sędziego-dyrektora departamentu nadzorującego SW pod kątem pełnej zgodności z prawem. - Zawsze działałem w interesie publicznym - podkreślił.
Według neoprokruatorow Tuska pewnie powinienem pytać niemieckiego ministra sprawiedliwości o zgodę na awanse w SW. Skoro nie mogą dopaść Zbigniewa Ziobry, ścigają mnie. Prawo było przestrzegane. Reszta to polityczny teatr
– stwierdził.
Jeśli Tusk z Żurkiem myślą, że nowymi zarzutami z kosmosu zamkną mi usta, to grubo się mylą.
— 🇵🇱Michał Woś (@MWosPL) February 9, 2026
O absurdzie tych zarzutów najlepiej świadczy fakt, że każda decyzja personalna w Służbie Więziennej była przygotowana przez profesjonalne kadry, a przed moim podpisem weryfikowana przez…