W sobotę, w rocznicę krwawej niedzieli, w wielu miejscach - zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, uczczono pamięć ofiar rzezi wołyńskiej. Obchody odbywały się w Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. Prezydent Karol Nawrocki wygłosił przemówienie Radrużu na Podkarpaciu.
Musimy mówić jasno: pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy dla przeszłości, ale też dla przyszłości, która jest tu z nami – dla naszych dzieci
– mówił prezydent Karol Nawrocki.
Wystąpienie Łukasiewicza wywołało burzę
Piotr Łukasiewicz, charge d'affaires Polski na Ukrainie brał udział w obchodach, które zorganizowano w ukraińskiej Ołyce. Wystąpienie dyplomaty zawierało jednak wiele sformułowań, które wywołały skrajne emocje wśród opinii publicznej.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami ukraińskiej przemocy na Wołyniu nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie. Nie tworzę symetrii, ale pamiętamy co było wstydliwe i niegodne”
– stwierdził m.in. Łukasiewicz.
Padło też: "musimy umieć wybaczać i musimy umieć prosić o wybaczenie. Musimy wiedzieć, że wybaczenie oraz prośba o nie przychodzą wtedy, kiedy zrozumieliśmy i zawstydziliśmy się błędami okrutnej przeszłości".
W obronie Łukasiewicza stanął szef MSZ - Radosław Sikorski, co wywołało kolejne emocje w sieci.
Szczegóły w artykule: Mówił o "wybaczeniu" i ukraińskich ofiarach. Wybuchła polityczna burza
Szeptycki dolał oliwy do ognia. Zaatakował prezydenta
Do internetowej wymiany włączył się również Andrzej Szeptycki, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. Stanął po stronie obrony kierownika placówki dyplomatycznej. Jak przypominamy, w dobie dyskusji na temat decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA". Szeptycki przypuścił na antenie TOK FM taką wypowiedź:
"UPA walczyła o niepodległość Ukrainy, w ramach tego ukraińskiego imaginarium, przede wszystkim z Sowietami i była to walka beznadziejna, to byli, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni. (...) Ludzie, którzy walczyli w warunkach beznadziejnych długo, konsekwentnie, i punkt, do którego Ukraińcy walczący z Moskwą od 2014 r. mogą się w naturalny sposób odwołać".
Najpierw - na portalu X podał dalej wpis dot. przemówienia Łukasiewicza.
Dziś rano z kolei opublikował nowy wpis, w którym... uderzył w prezydenta Karola Nawrockiego.
W rocznicę „krwawej niedzieli” prezydent Karol Nawrocki stwierdził że II Rzeczpospolita nie była rajem dla Ukraińców, bo „było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych.” Te problemy - zdaniem Prezydenta - były, są i będą.
– czytamy.
I dalej: "trudno zaakceptować takie normalizowanie problemów II RP, by przypomnieć tylko pacyfikację Małopolski Wschodniej, niszczenie cerkwi na Chełmszczyźnie, getto ławkowe dla studentów żydowskich, terroryzm OUN czy instrumentalizację sytuacji mniejszości niemieckiej przez Berlin. To nie była „normalna” sytuacja. Ani dziś ani w przyszłości ani Polska ani jej sąsiedzi nie mogą sobie pozwolić na taką politykę wobec mniejszości".
Do wpisu Szeptyckiego odniósł się poseł Marek Jakubiak.
Normalne spory dotyczą edukacji, budowania tożsamości narodowych. Mniejszość Wasza (bojkotowaliście) miała posłów w sejmie II RP. Czy w Waszym sejmie Polacy zasiadają? Czy normalne spory to wg Was mordowanie ministrów RP, lub podpalanie Polski?
– napisał.