W opinii mgr farm. Anny Szydłowskiej z Gemini Polska to dopiero początek .
– W Polsce aktualnie funkcjonuje ok. 60 punktów szczepień w aptekach, w których do tej pory udało nam się zaszczepić już kilka tysięcy osób. Apteki, w których odbywają się szczepienia, musiały włożyć początkowo dużo pracy, aby przygotować miejsce na szczepienia, wyszkolić farmaceutów. Trud ten procentuje teraz i z dnia na dzień udostępnianych jest coraz więcej terminów wizyt. W wielu punktach można się już umawiać na ten sam dzień, a czasem można zostać zaszczepionym bez czekania
– mówi mgr farm. Anna Szydłowska.
Apteki przygotowane
Farmaceuci, by móc przeprowadzić szczepienie i kwalifikację przeciw COVID-19, musieli przejść odpowiednie szkolenie, organizowane przez centra kształcenia przy uczelniach medycznych. W efekcie otrzymali oni odpowiedni certyfikat i wiedzę z technik podania szczepienia, logistyki, pierwszej pomocy i programów, które wspierają proces. Pomieszczenia, w których wykonywane są szczepienia w aptece, muszą zapewniać prywatność oraz być wyposażone w przestrzeń roboczą pozwalającą na przygotowanie szczepionki, pojemniki na odpady zwykłe i medyczne, środki do dezynfekcji rąk, kompresy, rękawiczki i opatrunki. Dokładne szczegóły sprecyzowane są w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia (MZ), które też wskazuje, w których miejscach szczepienie może się odbywać – w izbie ekspedycyjnej lub pomieszczeniu administracyjno-biurowym.
– Najczęściej na szczepienia do aptek zgłaszają się osoby po 40 r.ż. – mówi mgr farm. Anna Szydłowska. – Jest to o tyle istotny fakt, że pokazuje, jakim zaufaniem cieszą się farmaceuci, oraz podkreśla dostępność aptek. Osoby z tych grup wiekowych miały już dużo wcześniej szansę, by skorzystać ze szczepienia przeciw COVID-19, ale nie zdecydowały się. Teraz mają szansę – dodaje.
Co z profilaktyką grypy?
Wraz ze zbliżającym się sezonem przeziębieniowym rodzi się pytanie, co ze szczepieniami przeciwko grypie? W związku z trwającym stanem epidemii w okresie wzmożonych infekcji wzrasta poziom zachorowań na grypę. Z danych epidemiologicznych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że w sezonie 2019/2020 w okresie od 1 września 2019 r. do 15 lipca 2020 r. na grypę i zakażenia grypopodobne zachorowało 3 873 136 osób. Jak wskazuje MZ w projekcie Rozporządzenia w sprawie metody zapobiegania grypie sezonowej w sezonie 2021/2022, w czasie stanu epidemii COVID-19 konieczne jest wdrożenie działań profilaktycznych przeciw grypie w całym społeczeństwie, a w szczególności względem osób, które z racji wykonywanego zawodu mają częste kontakty społeczne lub w związku z wiekiem są narażone na ciężki przebieg choroby. Wymaga to sporej mobilizacji po stronie służby zdrowia.
Wyższa wyszczepialność dzięki zaangażowaniu farmaceutów
Światowe badania i przeglądy systematyczne pokazują, że udział farmaceutów w procesie szczepień zwiększa wyszczepialność, czyli odsetek zaszczepionych osób w danej populacji, co ma bardzo pozytywne i długofalowe skutki. A polskie apteki są już gotowe. Wiele rozwiązań opracowanych dla szczepień przeciwko COVID-19 można wykorzystać teraz przy okazji grypy.
– Rozwiązanie to stosowane jest z powodzeniem w innych krajach europejskich. Farmaceuci w Wielkiej Brytanii mogą szczepić już od 2002 r. Zauważono tam zwiększenie liczby osób zaszczepionych, ale nie wiązało się to ze zmniejszeniem osób szczepiących się u lekarzy
– mówi Anna Szydłowska.
– W Norwegii wyszczepialność, dzięki włączeniu w 2017 r. aptek w proces szczepień p/grypie, wzrosła 2-krotnie (zwłaszcza w grupie starszych pacjentów). Standardowo proces ten poprzedzany był pilotażem. Jednak w przypadku naszych aptek z powodzeniem rolę tę spełniają aktualne szczepienia przeciwko COVID-19. Należy wykorzystać potencjał i pracę, która już została włożona w szkolenia i przygotowanie aptek. Dzięki temu w istotny sposób jako farmaceuci możemy przyczynić się do wsparcia systemu opieki zdrowotnej – podkreśla.