Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Środki z SAFE a polska zbrojeniówka. Poseł Konfederacji ujawnia! [SZCZEGÓŁY]

Grzegorz Płaczek, poseł Konfederacji w ramach interpelacji poselskiej, zapytał ministerstwa obrony narodowej o informację, iż „ok 89% środków pozyskanych w ramach instrumentu SAFE trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego”. Z odpowiedzi resortu wynika, że... nie posiada on obecnie takich informacji.

Autor:

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Wcześniej przedstawił wraz z prezesem NBP własną alternatywę do programu, czyli „Polski SAFE 0 proc.” W Sejmie został już złożony projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który zakłada utworzenie funduszu, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku NBP.

W minionym tygodniu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, czyli tzw. polski SAFE 0 proc. został skierowany do wstępnej analizy do sejmowego Biura Legislacyjnego i do Biura Ekspertyz i Ocen Skutków Regulacji. Podkreślił, że po informacji, którą otrzymał w wyniku tej analizy zdecydował, by nie nadawać numeru druku temu projektowi.

Zdaniem naszych prawników, prezydencki projekt ustawy stoi w sprzeczności z artykułem 221 Konstytucji.

– stwierdził marszałek Sejmu.

Jednocześnie, szef MON - Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że rząd „doprowadzi do końca” unijny program SAFE. Szef PSL podkreślił, że weto prezydenta nie przekreśla możliwości skorzystania z unijnych pożyczek, ale np. utrudnia przeznaczenie środków na służby.

Więcej na ten temat w tekście: "Nie odpuszczę". Kosiniak-Kamysz zapowiada pożyczkę SAFE pomimo weta prezydenta

MON nie wie, co miałoby znaleźć się w umowie?

Pod znakiem zapytania wciąż stoi kwestia dokładniej kwoty, jaka miałaby zostać wydana - w ramach programu SAFE - w polskich zakładach zbrojeniowych. Niektórzy politycy obozu rządzącego mówią o 89 proc., z kolei inni o 80 proc.

Dlatego - poseł Konfederacji, Grzegorz Płaczek, zwrócił się do resortu obrony narodowej z interpelacją poselską. Zadał trzy pytania.

"Działając na podstawie art. 20 w związku z art. 19 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, w nawiązaniu do mojej interwencji poselskiej z dnia 12 sierpnia 2025 roku oraz otrzymanej w dniu 06.02.2026 r. z Ministerstwa Obrony Narodowej (sygn. BMON-WP.053.117.2026/P-5-26/SL) informacji, iż „ok 89% środków pozyskanych w ramach instrumentu SAFE trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego”, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie informacji, wyjaśnień i odpowiedzi na następujące kwestie i pytania:

  • Czy 89% polski rząd liczy po wartości kontraktów z wykonawcami zarejestrowanymi w Polsce, czy po realnej wartości dodanej w Polsce?
  • Jaki będzie udział „local content” (krajowa produkcja vs import komponentów) w programie SAFE w Polsce?
  • Jaki udział z kwoty 43,7 mld euro przypadnie podmiotom z polskim kapitałem, a jaki spółkom zależnym koncernów zagranicznych w Polsce?"

Jak odpowiedział resort? 

Szanowny Panie Pośle, w związku ze skierowaną do Ministra Obrony Narodowej interwencją w sprawie złożonego wniosku o pożyczkę z programu SAFE - kontynuacja interwencji z dnia 12 sierpnia 2025 roku o numerze 2026/IW025 uprzejmie informuję, iż – ze względu na konieczność skompletowania niezbędnych informacji w sprawie – odpowiedź zostanie udzielona w nieco późniejszym terminie.

– czytamy.

Płaczek komentuje: "Co za farsa. Tego w mediach głównego nurtu nie usłyszycie! Od kilku tygodni Polacy słyszą deklaracje ze strony pełnomocnika rządu do spraw SAFE Pani Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, iż: „89 procent pieniędzy, jakie Polska otrzyma z SAFE, trafi do polskich przedsiębiorstw”. O 89 procentach mówi także wiceminister Obrony Narodowej Pan Cezary Tomczyk. Premier RP Pan Donald Tusk, nieco bardziej powściągliwy, deklaruje już tylko „ponad 80 procent”.

Postanowiłem sprawdzić i spytać MON (w trybie interwencji poselskiej) jaki rzeczywiście procent z środków SAFE trafi do podmiotów z polskim kapitałem i co należy rozumieć poprzez stwierdzenie, że „środki trafią do polskich przedsiębiorstw”? Czy chodzi o te w 100 procentach polskie, czy… „polskie” tylko z nazwy? Otrzymałem odpowiedź, która mówi więcej niż tysiące deklaracji zakłamanych polityków.

– pisze dalej polityk.

Podsumowuje: "Ministerstwo Obrony Narodowej nie posiada obecnie takich informacji i… potrzebuje czasu, aby opracować odpowiedzi. Ale jak to? Na jakiej zatem podstawie przedstawiciele rządu i politycy związani z obecną władzą od dawna informują o tym opinię publiczną? Komentarz pozostawiam Polakom".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej