Z informacji przekazanych przez służby wynika, że dopiero po eksplozji rosyjskiego pocisku Ch-101 zawyły syreny alarmowe. System został uruchomiony także w odległym o 50 km od miejsca wybuchu Lublinie, gdzie zdezorientowani mieszkańcy nie wiedzieli, co się dzieje.
W sieci pojawiło się wiele nagrań pokazujących, jak w stolicy Lubelszczyzny przestraszeni byli także goście z zagranicy.
@lublin Poland , 3.50am. Sirens going off. As a British tourist this scared the hell out of me. @GBNEWS pic.twitter.com/3EJhymgnFd
— Ryan (@RyanPowerLufc) July 30, 2026
Zastanawiam się co mieli zrobić mieszkańcy Lublina słysząc alarm przeciwlotniczy? Zamknąć okno? Przeżegnać? Czy po prostu siedzieć i bać się? Nikt im nie powiedział ani w żaden sposób nie poinformował jak mają się zachować. A rakieta i tak już wybuchła. Nie można powiedzieć, że państwo nie zadziałało. Solidnie ludzi nastraszyli…
- skomentował w mediach społecznościowych sytuację Tomasz Sakiewicz.
Zastanawiam się co mieli zrobić mieszkańcy Lublina słysząc alarm przeciwlotniczy? Zamknąć okno? Przeżegnać? Czy po prostu siedzieć i bać się? Nikt im nie powiedział ani w żaden sposób nie poinformował jak mają się zachować. A rakieta i tak już wybuchła. Nie można powiedzieć, że…
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) July 30, 2026