Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śmierć matki i trójki dzieci. Prokuratura bada przyczyny tragedii w Chełmnie

Prokuratura rozpoczęła dochodzenie w sprawie śmierci matki i trójki dzieci w Chełmnie. Rodzina najprawdopodobniej zginęła wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy położonej w Śródmieściu. Wstępne ustalenia śledczych wykluczają udział osób trzecich. Sekcje zwłok ofiar zaplanowano na poniedziałek.

Autor:

W czwartek wieczorem, matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w Śródmieściu Chełmna. Policję zaalarmowała siostra kobiety. Strażacy, po przybyciu na miejsce, wykryli bardzo wysokie stężenie tlenku węgla przy użyciu urządzeń pomiarowych.

– Wczoraj wieczorem udało się przeprowadzić oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego. Udało się przesłuchać sąsiadów, a także siostrę i brata zmarłej. Zabezpieczono także zwłoki całej czwórki ofiar, a także psa, bo on także był w tym domu

– przekazała w piątek rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver..

Podkreśliła, że w piątek wszczęto śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. – Obecnie wykluczamy udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Na ten moment oceniamy, że był to nieszczęśliwy wypadek. Ustalenie, co było przyczyną tej tragedii, jeszcze potrwa. Jedną z prawdopodobnych hipotez jest zły stan piecyka gazowego, ale musimy poczekać na opinię biegłego – wskazała rzecznik toruńskiej prokuratury.

Sekcje zwłok ofiar w poniedziałek

Sekcje zwłok ofiar – jak przekazała prokurator Oliver – odbędą się w poniedziałek.

Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka oraz syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy, którzy interweniowali po zgłoszeniu rodziny zaniepokojonej brakiem kontaktu z krewną.

Rzeczniczka prasowa policji w Chełmnie, mł. asp. Agnieszka Stankiewicz, poinformowała na miejscu zdarzenia, że funkcjonariusze nadal pracują na miejscu tragedii i wykonują czynności na polecenie prokuratora.

– Służby zawiadomiła siostra kobiety, która nie miała z nią kontaktu od poniedziałku. Dzieci miały nie być w szkole też od tego dnia. Kiedy jednak doszło do tragedii? Tego w tym momencie nie wiemy

– wskazała mł. asp. Stankiewicz.

Według ustaleń przyczyną zaczadzenia mógł być ulatniający się gaz z przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego. Rzeczniczka dodała, że na miejsce jedzie biegły z zakresu pożarnictwa.

Dom, w którym doszło do tragedii, to niewielka kamienica na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Nikt wcześniej nie zgłaszał służbom, że w budynku dzieje się coś niepokojącego.

Mieszkańcy okolicy są wstrząśnięci tragedią. Zgodnie twierdzą, że nie pamiętają podobnej sytuacji w Chełmnie w ostatnich latach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane