W nocy z soboty na niedzielę w mediach społecznościowych zaczęły krążyć zrzuty ekranu z zamkniętych grup na Facebooku. Jak wynika z ujawnionych materiałów, powstał cały czarny rynek nacelowany na środki KPO. Proceder miał polegać na wystawianiu na sprzedaż spółek, które złożyły już wnioski o dotacje i zostały wysoko ocenione, co niemal gwarantowało przyznanie pieniędzy. Kupujący, płacąc odstępne, nabywał więc nie tylko firmę, ale przede wszystkim pewność uzyskania publicznych funduszy.
Odkrycia te, dokonane przez zwykłych internautów, stoją w rażącej sprzeczności z oficjalnymi zapewnieniami rządu o transparentności procedur. Skoro handlarze z góry wiedzieli, które projekty otrzymają finansowanie, oznacza to, że fundamentalne zasady uczciwej konkurencji od początku nie istniały - a więc uprawnione są podejrzenia o istnienie mechanizmów korupcyjnych lub co najmniej głębokich systemowych nieprawidłowości.
Uśmiechnięta korupcja?
Przedstawiciele rządu próbują umniejszać skalę problemu. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, broniąc działań swojego resortu, stwierdziła, że "przy tak ogromnej skali inwestycji mogą niestety zdarzyć się nietrafione umowy". Podobnie wypowiadał się premier, mówiąc o "niechlujności" w rozdzielaniu środków.
Trudno jednak mówić o zwykłej niechlujności w sytuacji, gdy w sieci kwitnie czy też kwitł handel firmami z niemal pewną dotacją. Sugeruje to istnienie znacznie poważniejszego problemu – być może systemowego przecieku informacji lub wręcz celowego tworzenia furtek dla wybranych podmiotów. Ujawnione w sieci ogłoszenia pochodzą nawet sprzed półtora roku, co pokazuje, że proceder mógł trwać od dawna, pod nosem instytucji państwowych.
Przecież to się robi tak gigantyczna afera, że aż nie mam słów.
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolskiIII) August 9, 2025
Na Facebooku istnieją grupy, gdzie można znaleźć setki wpisów, w których ludzie skupowali sobie spółki z HoReCa pod KPO.
Dlaczego?
BO TAK ZMIENIONO PRAWO I REGULAMIN w 2024.
Rząd do dymisji! Natychmiast! pic.twitter.com/GgBm1oFlzX
niektórzy wiedzieli przed tym nim prawo zmieniono
— Jarema Wiśniowiecki (@JaremaWisniowie) August 9, 2025
22. grudnia 2023
10 dni po powstaniu koalicji 13 grudnia istnieje pierwszy wpis pic.twitter.com/1QhJTHKE3Q




SYSTEM#AferaKPO pic.twitter.com/sTZY1gNyGm
— Radosław Poszwiński (@bogdan607) August 9, 2025
Rząd gasi pożar, opozycja grzmi
Afera, która wybuchła po ujawnieniu przez media listy kontrowersyjnych dotacji dla branży HoReCa (hotele, restauracje, catering), zmusiła rząd do reakcji.
W trybie pilnym ogłoszono kontrole w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) oraz u operatorów regionalnych odpowiedzialnych za ocenę wniosków. Ze stanowiskiem pożegnała się prezes PARP, Katarzyna Duber-Stachurska, choć według rządu dymisja ta nastąpiła jeszcze przed medialną burzą.
Działania te są jednak - co tu dużo kryć - spóźnione i niewystarczające. Politycy opozycji mówią wprost o gigantycznym skandalu i największej aferze obecnego rządu.
Sprawą z urzędu zajęła się prokuratura, która wszczęła czynności sprawdzające w sprawie możliwych nadużyć przy przyznawaniu dotacji.