Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sąd w Rzeszowie o "tak zwanym Chrzcie Polski". Świrski: Nie podważali tego nawet komuniści

Jestem zszokowany jak w wolnej Polsce, polski sędzia może pisać o "tak zwanym Chrzcie Polski". Nawet w epoce PRL komuniści nie podważali, faktu przyjęcia chrztu przez Mieszka I. Tymczasem sędzia z Rzeszowie pisze nie tylko o "tak zwanym" chrzcie Polski, ale ujmuje wyrażenie "Chrzest Polski" w cudzysłów jakby to było jakieś wyrażenie ironiczne czy jakaś przenośnia - mówi prezes Reduty Dobrego Imienia, Maciej Świrski, komentując orzeczenie Sądu Okręgowego w Rzeszowie w sprawie między aktywistą LGBT Bartem Staszewskim a Gminą Niebylec.

Autor:

"Opinią publiczną wstrząsnęła, nagłaśniana przez nieżyczliwe Polsce media społecznościowe, akcja Barta Staszewskiego, który docierał do miejscowości, których samorządy odważnie stanęły w obronie polskich rodzin i najwyższych wartości. Tam przy nazwie danej miejscowości zamieszczał swoją tablicę - łudząco przypominającą urzędowe oznakowanie - z nieprawdziwym napisem >>Strefa wolna od LGBT<<. Następnie fotografował się na tle tych tablic i zdjęcia udostępniał w Internecie. Tym samym narażając samorządy, mieszkańców i Polskę na poważne straty wizerunkowe" - napisano w informacji RDI.

RDI postanowiła wesprzeć "prawnie napiętnowane wspólnoty w ich walce o dobre imię".

"Jednym z samorządów, które zdecydowały się podać B. Staszewskiego do sądu była Gmina Niebylec. Pierwszym krokiem było złożenie wniosku o zabezpieczenie, czyli usunięcie inkryminowanych treści i uniemożliwienie pozwanemu dalszych tego typu działań" - informuje.

"Sąd oddalił ten wniosek i w uzasadnieniu zawarł – naszym zdaniem - niezwykłą argumentację nawet jak na standardy polskiego orzecznictwa. Sąd Okręgowy w Rzeszowie pisze bowiem, że >>… w załączniku do powziętej uchwały […] zadeklarowano zdecydowane poparcie dla idei samorządu wolnego od ideologii 'LGBT' - co końcowo zostało podkreślone górnolotnymi odwołanymi do tradycji państwowej i narodowej, w tym obchodzonej wówczas 1053 rocznicy tzw. 'Chrztu Polski', setnej rocznicy odzyskania niepodległości i 29 lat od ustanowienia w Polsce samorządu terytorialnego na szczeblu gminy<< (pisownia oryginalna za Sądem Okręgowym w Rzeszowie)"

- relacjonuje RDI.

"Co więcej sąd uznał, że w uchwale samorząd Gminy Niebylec >>stawiał w niepochlebnym świetle osoby o odmiennych niż poszczególni członkowie rady gminy poglądach, posuwając się nawet do takich stygmatyzujących określeń jak wojna ideologiczna<<. Oznacza to, że zdaniem Sądu Okręgowego w Rzeszowie wyrażenie >>wojna ideologiczna<< stygmatyzuje osoby LGBT i jest – jak należy przypuszczać – formą >>mowy nienawiści<< wobec tej grupy osób" - podkreśla Reduta.

- Jestem zszokowany jak w wolnej Polsce, polski sędzia może pisać o "tak zwanym Chrzcie Polski". Nawet w epoce PRL komuniści nie podważali, faktu przyjęcia chrztu przez Mieszka I. Tymczasem sędzia z Rzeszowie pisze nie tylko o "tak zwanym" chrzcie Polski, ale ujmuje wyrażenie "Chrzest Polski" w cudzysłów jakby to było jakieś wyrażenie ironiczne czy jakaś przenośnia. Nie wspomnę już o tym, że wyrażenie "wojna ideologiczna" sędzia – osoba, co do zasady, wykształcona i znająca prawidła języka polskiego – uznaje za stygmatyzację osób homoseksualnych. Szczerze mówiąc nie wiem jaki był tok myślenia Sądu by wysnuć taki wniosek

 – mówi, cytowany w informacji prasowej, prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski.

W tym miejscu - zwraca uwagę Reduta - należy wskazać, że początkowo sąd zwrócił wniosek twierdząc, że "nie wykazano roszczeń ani zakresu roszczeń".

"Po wskazaniu sądowi, że informacja o przyszłych roszczeniach znajduje się na 2 (słownie: drugiej) stronie wniosku i zaczyna od słów >>W przyszłym postępowaniu o ochronę dóbr osobistych Gmina Niebylec będzie domagać się<< następujących roszczeń, które – dla ułatwienia czytania – zostały jeszcze wyboldowane i wypunktowane, sąd postanowił jednak zająć się sprawą".

"Ponadto – co warte wskazania - wniosek gminy był składany zanim Bart Staszewski przywiesił w gminie Niebylec tablice >>Strefa Wolna od LGBT<< i stąd – aby uniemożliwić takie działanie - zwrócono się do sądu. We wniosku napisano, że będąc w miejscowości Lubaczów Bart Staszewski nagrał film, w którym dopiero zapowiedział umieszczenie tabliczki w gminie Niebylec i na dzień złożenia wniosku jeszcze tablica nie została umieszczona – stąd wniosek był zasadny. Tymczasem sąd wskazuje w uzasadnieniu, że gmina… nie przedstawiła dowodu, że Bart Staszewski powiesił tabliczki w Gminie Niebylec"

- informuje Reduta.

- Mam nieodparte wrażenie, że sędzia pobieżnie przeczytał wniosek i nie zapoznał się z całą argumentacją i stanem faktycznym – stwierdza dalej Maciej Świrski.

Na zakończenie Reduta podkreśla, że w uzasadnieniu znajdują się również fragmenty, które "świadczą o tym, że sąd zdaje sobie sprawę, że tego typu działania Barta Staszewskiego i przedstawienie gminy jako podmiotu dyskryminującego >co do zasady może wzbudzać uzasadnione podejrzenia oraz w efekcie prowadzić do utraty zaufania oraz dobrej opinii, jak również wywołać odpływ inwestycji i dotacji, zarówno krajowych jak i zagranicznych – co w konsekwencji może naruszyć dobre imię danej gminy<<".

"Publikujemy na naszej stronie rdi.org.pl pełną treść uzasadnienia by obywatele mogli sami wyciągnąć stosowne wnioski. Dalsze działania w tej sprawie będą przez Redutę Dobrego Imienia podejmowane, o czym będziemy na bieżąco informować. Jednocześnie przypominamy, że Reduta Dobrego Imienia jest instytucją w całości utrzymującą się z darowizn i datków. I prosimy o wsparcie naszej działalności" - dodaje RDI. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska