Na chwilę cofnijmy się w czasie. Dokładnie o 46 lat. 19 listopada 1980 roku koparka SRs2000 wydobyła pierwszy węgiel z Pola Bełchatów. Przez kolejne prawie pół wieku z tej jednej odkrywki wyciągnięto łącznie ponad 1,1 miliarda ton węgla brunatnego. Tyle, ile potrzeba żeby przez cały rok zasilić największą elektrownię w Europie, a potem jeszcze raz, i jeszcze raz, przez cztery dekady bez przerwy.
Teraz do wydobycia zostało już tylko około 700 tysięcy ton. Przy obecnym tempie to kwestia kilku miesięcy. Według PGE GiEK zakończenie eksploatacji planowane jest na trzeci kwartał 2026 roku.
Kopalnia jednak nie znika. Wydobycie przenosi się do sąsiedniego Pola Szczerców, gdzie koncesja obowiązuje do 2038 roku. Ale Pole Bełchatów, ta konkretna dziura, z którą związana jest niemal cała historia kompleksu, kończy swoją misję.
Najgłębszy zbiornik wodny w Polsce
Zanim ostatni węgiel opuści odkrywkę, PGE od kilku lat przygotowuje teren pod coś zupełnie innego. Jezioro.
Odkrywka jest sukcesywnie wypłycana. Nadkład z Pola Szczerców jest transportowany do wyrobiska i zasypuje je od dołu. Linia brzegowa od wschodniej strony została już uformowana. Przygotowano teren pod przyszłą plażę. Głębokość odkrywki wynosi dziś około 245 metrów i systematycznie maleje.
Docelowo akwen ma mieć powierzchnię około 4 tysięcy hektarów i głębokość sięgającą 170 metrów. Hańcza, najgłębsze naturalne jezioro w Polsce, ma 108 metrów. Bełchatowskie jezioro będzie więc głębsze o ponad 60 metrów. Po zakończeniu wydobycia na Polu Szczerców, w 2036 roku, docelowo planowane jest połączenie obu bełchatowskich zbiorników w jeden akwen.
Może uda się wlać wodę wcześniej
Oficjalny harmonogram PGE zakłada napełnianie zbiorników wodą po 2050 roku. PGE GiEK prowadzi jednak analizy możliwości wcześniejszego zalania Pola Bełchatów, niezależnie od prac na Polu Szczerców. Taka decyzja wymagałaby dodatkowych badań geologicznych i hydrologicznych, szczególnie w okolicach wysadu solnego Dębina.
Po wyłączeniu pomp odwadniających wyrobisko zacznie naturalnie wypełniać się wodami głębinowymi. PGE rozważa też zasilenie zbiornika wodami z Warty, Widawki lub innych ujęć powierzchniowych.
Region nie czeka biernie. PGE zapowiedziała już budowę plaży, przystani jachtowej i infrastruktury turystycznej. Sam PGE mówi o "bełchatowskich Mazurach".
Atom i jezioro obok siebie
Bełchatów nie kończy swojej historii na węglu i wodzie. Miasto jest wymieniane jako jedna z dwóch preferowanych lokalizacji pod drugą polską elektrownię jądrową, obok Konina. Region ma już gotowe wyprowadzenie mocy o wartości 5,5 GW, dokumentację geologiczną i kadrę inżynieryjno-techniczną.
Samorządy całego województwa łódzkiego podjęły uchwały popierające tę lokalizację. Scenariusz, w którym obok Jeziora Bełchatowskiego stanie elektrownia atomowa jest realnie rozważany.
- Zakończenie wydobycia w Polu Bełchatów jest symbolicznym znakiem czasu, ale także momentem, w którym transformacja energetyczna przestaje być planem, a staje się procesem realizowanym w centrum Polski - powiedział prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski.