Komentowany przez mec. Lewandowskiego wyrok dotyczy konkretnej sprawy karnej, jednak uwagę prawników zwróciło przede wszystkim jego ustne uzasadnienie. Sąd Apelacyjny odniósł się w nim do okoliczności związanych z delegowaniem sędziego przez ministra sprawiedliwości oraz do publicznych wypowiedzi dotyczących prowadzonego postępowania.
Według sądu - tego rodzaju okoliczności mogą mieć znaczenie przy ocenie standardów bezstronności procesu i społecznego odbioru wymiaru sprawiedliwości.
W ustnym uzasadnieniu sądu w składzie większościowym sąd uznał, że w sprawie nie zaistniała taka bezwzględna przesłanka odwoławcza. Zaznaczył, że sam fakt brania udziału w wadliwej procedurze przed KRS po 2017 r. nie stanowi samoistnie okoliczności nasuwających wątpliwości odnośnie uprawnienia do orzekania, niezależności czy bezstronności.
W ocenie sądu wątpliwości w tej sprawie mogą prowadzić do oceny braku bezstronności przez pryzmat art. 41 par. 1 Kpk, który głosi, iż sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli okoliczność mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Przekłada się to na naruszenie przepisów procesowych o charakterze względnej przyczyny odwoławczej, polegającej na obrazie przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia.
Sąd podkreślił, że aby uznać, że zaistniały przesłanki co do bezstronności, nie trzeba stwierdzić rzeczywistej stronniczości sędziego. Zaznaczył, że sędzia może być obiektywnie bezstronny, ale może jednocześnie istnieć uzasadnione przekonanie, że jego bezstronność jest wątpliwa.
„To nie żart”
Pełnomocnik Zbigniewa Ziobry nie ma wątpliwości, że konsekwencje przyjętej przez sąd argumentacji mogą okazać się niewygodne przede wszystkim dla obecnego kierownictwa resortu sprawiedliwości.
„Sąd Apelacyjny w Warszawie »wysadził w powietrze« właśnie wszystkie sprawy, w których Waldemar Żurek, a wcześniej Adam Bodnar, delegowali sędziów oraz publicznie wypowiadali się na temat prowadzonych przez nich procesów. To nie żart”
– napisał adwokat.
W jego ocenie sąd stworzył argument, który może zostać wykorzystany przez uczestników wielu postępowań prowadzonych już po zmianie władzy.
Argument wraca do autorów?
Wpis Lewandowskiego jest wyraźnym nawiązaniem do wieloletniego sporu wokół reform wymiaru sprawiedliwości. Środowiska związane z obecną koalicją rządzącą wielokrotnie krytykowały rozwiązania funkcjonujące w okresie, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro.
Teraz – jak sugeruje adwokat – argumentacja przyjęta przez Sąd Apelacyjny może zostać zastosowana wobec działań podejmowanych przez następców byłego ministra. Chodzi zarówno o decyzje dotyczące delegowania sędziów, jak i publiczne wypowiedzi przedstawicieli resortu dotyczące konkretnych postępowań.
Warto przypomnieć, że proces ks. Michała Olszewskiego oraz urzędniczek pani Karoliny i Urszuli prowadzi także sędzia delegowany przez ministra Adama Bodnara, a także Waldemara Żurka, a nadto wcześniej będący w osobistym konflikcie ze Zbigniewem Ziobro, co znalazło swój finał w sądzie. Zażalenie na tymczasowe aresztowanie Ziobry również prowadzi sędzia delegowany przez Żurka
– przypomniał mec. Lewandowski.
I dodał - "czyli we wszystkich tych sprawach występuje bezwzględna przyczyna odwoławcza, bo przecież nie będziemy ukrywać, że zarówno Żurek jak i Bodnar wielokrotnie publicznie nie tylko wypowiadali się o sprawie Funduszu Sprawiedliwości, ale także przesądzali o winie członków byłego kierownictwa" .
Możliwe skutki dla głośnych spraw
Lewandowski nie wskazuje jedynie na teoretyczny problem. Z jego wpisu wynika, że przyjęta przez sąd argumentacja może stać się podstawą do podnoszenia zarzutów również w sprawach prowadzonych obecnie przez prokuraturę i sądy.
Dlatego – w ocenie pełnomocnika Zbigniewa Ziobry – znaczenie najnowszego uzasadnienia wykracza daleko poza jedną sprawę. Stawką jest odpowiedź na pytanie, czy standard wskazany przez Sąd Apelacyjny będzie stosowany w taki sam sposób wobec wszystkich ekip sprawujących władzę.
❗️Sąd Apelacyjny w Warszawie „wysadził w powietrze” właśnie wszyskie sprawy, w których @MS_GOV_PL @w_zurek, a wcześniej @Adbodnar, delegowali sędziów oraz publicznie wypowiadali się na temat prowadzonych przez nich procesową
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) June 4, 2026
To nie żart.
Sąd Apelacyjny uchylił wyrok skazujący… pic.twitter.com/F6X2A8Y1bT