Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2027 roku. Mimo to, już w marcu, czyli ponad 1,5 roku przed głosowaniem, Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło swojego kandydata na premiera: prof. Przemysława Czarnka. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego, jeszcze przed oficjalnym startem kampanii, ruszyła ze spotkaniami z Polakami. Ponadto, kandydat na szefa rządu, organizuje częste konferencje prasowe i proponuje społeczeństwu rozwiązania problemów generowanych przez rząd Donalda Tuska.
Kandydat KO na premiera - Tusk czy podmianka?
Warto zauważyć przy tym, że PiS jest jedyną partią, która do tej pory zdecydowała się przedstawić kandydata na premiera. A jak sytuacja wygląda wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej? Czy Donald Tusk miałby szansę na kolejną kadencję, czy może "powinien" zostać zastąpiony? Na ten temat Polacy wypowiedzi się w ramach sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego na zlecenie "Super Expressu". Ankietowani mogli wybierać spośród pięciu nazwisk potencjalnych kandydatów KO na premiera - lub wskazać "kogoś innego".
Okazuje się, że sondaż nie przynosi dobrych wiadomości Donaldowi Tuskowi. Choć obecny premier pozostaje liderem Koalicji Obywatelskiej, to Polacy częściej wskazują innego polityka jako osobę, która powinna zostać kandydatem KO na szefa rządu.
Najwięcej wskazań zdobył minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, którego wybrało 35 proc. respondentów. Donald Tusk uzyskał natomiast 29 proc. poparcia.
To oznacza, że obecny szef rządu przegrał z własnym ministrem spraw zagranicznych. Wynik może być odczytywany jako sygnał, że część wyborców Koalicji Obywatelskiej i sympatyków obecnej władzy chętniej widziałaby na czele rządu właśnie Sikorskiego niż Tuska.