Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rzecznik rządu zrobił aluzję do wypowiedzi Macrona. „Widzimy jakieś nietrafione głosy”

- Widzimy już jakieś nietrafione głosy ze strony niektórych przywódców europejskich, szukających alternatywy m.in. Chin. My uważamy, że partnerstwo między USA, a Polską, Unią Europejską jest kluczowe w kwestii bezpieczeństwa i gospodarki - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

Autor:

Dziś ok. godziny 20.00 czasu polskiego premier Mateusz Morawiecki spotka się z wiceprezydent USA, Kamalą Harris. Rzecznik rządu ujawnił, że wizyta Morawieckiego w USA dotyczy trzech podstawowych obszarów.

- Pierwszy obszar dotyczy współpracy z Ameryką, spraw gospodarczych, dotyczących nowych technologii w Polsce, takich jak Google czy Microsoft. Drugi obszar, to kwestie związane z energetyką, przede wszystkim budowa elektrowni jądrowej w Polsce. Trzecia kwestia to kwestia bezpieczeństwa, przede wszystkim dostawy uzbrojenia dla polskiej armii, czyli te kontrakty zostały już podpisane i są realizowane, takie jak nowe czołgi Abrams, kwestie rakiet Himars, czy dobrze znane nam myśliwce F-35. To nowoczesna technologia, która będzie bronić Polski

– mówił w rozmowie z TVP Info Piotr Müller.

Rzecznik rząd podkreślił znaczenie "strategicznej współpracy między USA a Unią Europejską".

- Widzimy już jakieś nietrafione głosy ze strony niektórych przywódców europejskich, szukających alternatywy m.in. Chin. My uważamy, że partnerstwo między USA, a Polską, Unią Europejską jest kluczowe w kwestii bezpieczeństwa i gospodarki - powiedział.

Dodał, że wizyta Mateusza Morawieckiego będzie sprawdzeniem realizacji kontraktów zbrojeniowych dla polskiej armii, ale także okazją do rozmów o kolejnych wyzwaniach, jeśli chodzi o dostawy sprzętu.

Premier ma rozmawiać także z przedstawicielami różnych instytucji finansowych na temat kwestii wsparcia w odbudowie Ukrainy, w której będą uczestniczyć polskie firmy.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej